04.08.2017 12:42:28
Dzień 2, 8.07.2017: Budapeszt - Donje Taborište, Chorwacja :
trasa wg google maps
Dzień rozpoczynamy od przechadzki po Budapeszcie. Zdjęcia już wrzuciłem w odpowiednim wątku.Ok godz 13 wsiadamy w samochód, który czeka zapakowany już rano i szybko wyjeżdżamy na autostradę. Droga bardzo dobrej jakości lecz mocno zakorkowana. W końcu to sobota a my jedziemy wzdłuż Balatonu. Na każdym zjeździe droga się mocno korkuje lecz my jedziemy dalej w stronę Chorwacji. Po przekroczeniu granicy w Letenye wjeżdżamy na autostradę w CRO. Droga znakomita lecz opłaty na bramkach spore. Od granicy HU/CRO do Karlovac gdzie zjeżdżamy bank pobrał z karty Mastercard 78.37 PLN (złodziejski kurs banku, 1 euro 4,49). W Karlovac zjeżdżamy na południe. Droga już lokalna lecz cały czas świetna, sporo aut na polskich blachach. Wieczorkiem dojeżdżamy do miejsca noclegowego.
Płacimy 31,50 € za dwójkę. Na miejscu wymieniamy euro po kursie bankowym.Standard zadowalający, w lodówce rakia do degustacji. Jedyny problem miejscówki to brak restauracji w pobliżu. Wieczorkiem szybkie piwko, kolacja zrobiona z zapasów i do łóżka! W końcu jutro mamy w planach wędrówkę po szlakach parku narodowego Jeziora Plitwickie!
trasa wg google maps
Dzień rozpoczynamy od przechadzki po Budapeszcie. Zdjęcia już wrzuciłem w odpowiednim wątku.Ok godz 13 wsiadamy w samochód, który czeka zapakowany już rano i szybko wyjeżdżamy na autostradę. Droga bardzo dobrej jakości lecz mocno zakorkowana. W końcu to sobota a my jedziemy wzdłuż Balatonu. Na każdym zjeździe droga się mocno korkuje lecz my jedziemy dalej w stronę Chorwacji. Po przekroczeniu granicy w Letenye wjeżdżamy na autostradę w CRO. Droga znakomita lecz opłaty na bramkach spore. Od granicy HU/CRO do Karlovac gdzie zjeżdżamy bank pobrał z karty Mastercard 78.37 PLN (złodziejski kurs banku, 1 euro 4,49). W Karlovac zjeżdżamy na południe. Droga już lokalna lecz cały czas świetna, sporo aut na polskich blachach. Wieczorkiem dojeżdżamy do miejsca noclegowego.
Płacimy 31,50 € za dwójkę. Na miejscu wymieniamy euro po kursie bankowym.Standard zadowalający, w lodówce rakia do degustacji. Jedyny problem miejscówki to brak restauracji w pobliżu. Wieczorkiem szybkie piwko, kolacja zrobiona z zapasów i do łóżka! W końcu jutro mamy w planach wędrówkę po szlakach parku narodowego Jeziora Plitwickie!

