Jutro sprawdzę . Nie zauważyłem zdjęcia załączonego a szukaliśmy jej dziś .
Na razie to lipa z żarciem. Nic ńie ma tego głębokiego smaku jaki zostaje w pamięci na kilka dobrych lat. Ja jestem chyba pasjonatem i doceniam smak w podróżach . Od Sardyn z grilla przy drodze w Maroko po przegrzebki w zupie w Normandii czy soft shell craby we wschodnich stanach. Tu jest lipa.... oni albo się nie starają albo zlewają bo im się nie chce - ? Nie wiem. Zauważam jednak ,że najprzyjemniejszym momentem dla Bułgara jest przyjmowanie kasy
Na razie to lipa z żarciem. Nic ńie ma tego głębokiego smaku jaki zostaje w pamięci na kilka dobrych lat. Ja jestem chyba pasjonatem i doceniam smak w podróżach . Od Sardyn z grilla przy drodze w Maroko po przegrzebki w zupie w Normandii czy soft shell craby we wschodnich stanach. Tu jest lipa.... oni albo się nie starają albo zlewają bo im się nie chce - ? Nie wiem. Zauważam jednak ,że najprzyjemniejszym momentem dla Bułgara jest przyjmowanie kasy

