26.06.2015 02:15:51
Różnie to bywa, ale ja akurat w tamtym roku miałem chyba szczęście, bo jadąc w obydwie strony przez obwodnice miałem dosłownie pustą drogę. Fakt że w jedną stronę byłem tam koło 1 w nocy, a z powrotem to była sobota i godzina między 12 a 14, ale dzięki temu czasowo troszkę nadrobiłem. A poza tym jazda drogą 61 w nocy jakoś mnie nie przekonuje, w nocy wolę się trzymać głównych dróg. Ale gdybym trafił na korek w jedną stronę i stracił np. około godziny to w drodze powrotnej poważnie bym się zastanowił i chyba odbiłbym na Ghimpati i dalej Bolintin-Vale. Oczywiście jazda w dzień.
Póki co moje wrażenia z przejazdu przez obwodnice są całkiem pozytywne, pomimo tych nieszczęsnych przejazdów kolejowych.
Póki co moje wrażenia z przejazdu przez obwodnice są całkiem pozytywne, pomimo tych nieszczęsnych przejazdów kolejowych.

