No bez przesady, owszem są limity jak ktoś z unii wyjedzie, ale nie wieziemy chyba 1000 l rakiji w samochodzie, bo niby gdzie, to raz a dwa, że jak ktoś ma paragon z Bułgarii i wiezie nawet duże ilości alko, to przecież kupił to w UE
Owszem celnik może się czepiać bo ma zły dzień, ja zawsze odpowiadam jak pada pytanie co wiozę - "suveniry" Ok, jechąc, no może otworzę bagażnik.
W tym roku wracając do Schengen na granicy Ro/Hu miła Pani w mundurze opieprzyła swojego kolegę po fachu bo poprosił o otwarcie bagażnika " przecież to Polacy, co nie widzisz?"
Owszem celnik może się czepiać bo ma zły dzień, ja zawsze odpowiadam jak pada pytanie co wiozę - "suveniry" Ok, jechąc, no może otworzę bagażnik.
W tym roku wracając do Schengen na granicy Ro/Hu miła Pani w mundurze opieprzyła swojego kolegę po fachu bo poprosił o otwarcie bagażnika " przecież to Polacy, co nie widzisz?"

