26.06.2015 20:08:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.06.2015 20:09:59 przez mastika_fan.)
Kotoru, jednej z pereł jaką ozdobiona jest Czarnogóra, polecać chyba nie trzeba. Cudne, wąskie uliczki, kościoły, twierdza, Boka sama w sobie, piękne statki na przystani... Chyba nie będę ryzykował jeśli stwierdzę, że to jedno z najbardziej urokliwych miejsc nad Jadranką. Ilekroć witamy do Czarnogóry, wpadamy tam choć na chwilkę. Nie wiem skąd nazwa, być może jakoś wiąże się z łacińską nazwą Ascruvium, wszak miasto zostało założone w 168 roku przed naszą erą i było częścią rzymskiej prowincji Dalmacji... Trochę ponad tysiąc lat później byli tam również Bułgarzy, ale zaraz, ja tu o bałkańskich kotach chciałem, nie ten wątek... wybaczcie
Ci koleżkowie zdecydowanie nie interesują się historią. Są zbyt mali, a ich główny cel jest nieznany nawet im
Na pierwszy rzut oka, ile kotów widzicie?
Uszek widzę pięć, zapewne zatem jest tam gdzieś trzecia główka
![[Obrazek: l_1400311e09d23b9kotor_2.jpg]](http://vader.joemonster.org/upload/rqm/l_1400311e09d23b9kotor_2.jpg)
Tak proszę państwa wypoczywa kot nadmorski, odkarmiony, rybeczką napełniwszy brzuszek oddaje się relaksowi.
![[Obrazek: l_1400312cbd9d2ebkotor_3.jpg]](http://vader.joemonster.org/upload/rqm/l_1400312cbd9d2ebkotor_3.jpg)
A tak z kolei zachowuje się kot podświątynny, z pokorą (rzecz niespotykana u kotów) cupnął sobie przed wiekową portą. Tak z boczku, żeby nikomu nie przeszkadzać.
![[Obrazek: l_140031333ec0ff3kotor_4.jpg]](http://vader.joemonster.org/upload/rqm/l_140031333ec0ff3kotor_4.jpg)
A tak wypoczywa kot, godzien nazwiska umieszczonego na pomniku za nim. Pan Marko Car godnie reprezentowany przez kociego Cara. Gwoli ścisłości, to akurat było w Budvie.
![[Obrazek: l_1400315a42c11bcbudva_3.jpg]](http://vader.joemonster.org/upload/rqm/l_1400315a42c11bcbudva_3.jpg)
I kolejny dzień ma się ku końcowi, zbliżając mnie o następne kilkanaście godzin do wyprawy 2015. By znów móc spojrzeć na adriatycki zachód słońca. Jak ten tu, w Ulcinj.
Ci koleżkowie zdecydowanie nie interesują się historią. Są zbyt mali, a ich główny cel jest nieznany nawet im

Na pierwszy rzut oka, ile kotów widzicie?
Uszek widzę pięć, zapewne zatem jest tam gdzieś trzecia główka

![[Obrazek: l_1400311e09d23b9kotor_2.jpg]](http://vader.joemonster.org/upload/rqm/l_1400311e09d23b9kotor_2.jpg)
Tak proszę państwa wypoczywa kot nadmorski, odkarmiony, rybeczką napełniwszy brzuszek oddaje się relaksowi.
![[Obrazek: l_1400312cbd9d2ebkotor_3.jpg]](http://vader.joemonster.org/upload/rqm/l_1400312cbd9d2ebkotor_3.jpg)
A tak z kolei zachowuje się kot podświątynny, z pokorą (rzecz niespotykana u kotów) cupnął sobie przed wiekową portą. Tak z boczku, żeby nikomu nie przeszkadzać.
![[Obrazek: l_140031333ec0ff3kotor_4.jpg]](http://vader.joemonster.org/upload/rqm/l_140031333ec0ff3kotor_4.jpg)
A tak wypoczywa kot, godzien nazwiska umieszczonego na pomniku za nim. Pan Marko Car godnie reprezentowany przez kociego Cara. Gwoli ścisłości, to akurat było w Budvie.
![[Obrazek: l_1400315a42c11bcbudva_3.jpg]](http://vader.joemonster.org/upload/rqm/l_1400315a42c11bcbudva_3.jpg)
I kolejny dzień ma się ku końcowi, zbliżając mnie o następne kilkanaście godzin do wyprawy 2015. By znów móc spojrzeć na adriatycki zachód słońca. Jak ten tu, w Ulcinj.

