Ja tylko mogę wrażenia z mojej trasy tegorocznej
https://goo.gl/maps/oAgHsTbFJs42
Co do wjazdu i wyjazdu, to oczywiście zielona karta, w moim przypadku ok. 10 lipca 3-4 samochody przy wjeździe i wyjeździe, kilka kilkanaście minut, zero dodatkowych opłat. Jedynie pytali się po co przyjeżdżam, nie wiem do czego mim to potrzebne, ale żeby nie byli smutni, że ja tylko tranzytem, to powiedziałem, że nad Ohryd. No i kusił ich bagażnik, ale sobie jakoś odpuścili.
Pomiędzy Weles a Gradsko autostrada (dalej i wcześniej też, ale nie po drodze mi była). Pamiętam, że tanio i resztę z euro w euro wydawali. Z tego co widzę, to akurat tym kawałkiem byś jechał.
Przejazd przez Weles (ale to juz poza czy przed autostradą) bardzo miły, ładnie, swojskie klimaty, mnóstwo knajpek w oblężeniu, podobnie jak miejsca parkingowe przy nich.
Pozostałe drogi bez sensacji, ale da się przejechać. Tylko jeszcze przed Weles jakieś kilka kilometrów drogi w budowie, ale po jednym pasie w każdą stronę dawało radę.
Po drodze fajne widoki na góry i wijące się rzeczki, ale też momentami i krajobrazy jak na Węgrzech przy autostradzie (wspominam, że nie mówię tu o całej Macedonii lecz o wycinku, którym jechałem).
Wiele więcej nie powiem, bo jak widać w jednym miejscu musiałem zawrócić. Tam mało co z Miśką nie spadliśmy, bo się nam droga prawie że skończyła, tj. niby była dalej, ale to raczej dno wyschniętego strumyka spadającego zakosami z góry. Ciekawe, że na mapie pociągnięta droga na żółto, a i nawigacja (niech ją szlag) pokazywała, że da się, po czym zmieniła w tym miejscu zdanie. No i nerw mnie trochę po tym wydarzeniu trzymał
Jak masz czas, to przez Macedonię możesz sobie turystycznie przejechać, a jak z Serbii, to główną trasą będziesz jechał więc spoko. Najwyżej jak będziesz sam chciał to gdzieś zjedziesz. Może w tym Weles, bo skoro knajpki tak ob;legane, to może faktycznie warto ?
W moim przypadku do Błagojewgradu z Sofii droga była świetna. Potem w Grecji też głównie autostradą.
https://goo.gl/maps/oAgHsTbFJs42
Co do wjazdu i wyjazdu, to oczywiście zielona karta, w moim przypadku ok. 10 lipca 3-4 samochody przy wjeździe i wyjeździe, kilka kilkanaście minut, zero dodatkowych opłat. Jedynie pytali się po co przyjeżdżam, nie wiem do czego mim to potrzebne, ale żeby nie byli smutni, że ja tylko tranzytem, to powiedziałem, że nad Ohryd. No i kusił ich bagażnik, ale sobie jakoś odpuścili.
Pomiędzy Weles a Gradsko autostrada (dalej i wcześniej też, ale nie po drodze mi była). Pamiętam, że tanio i resztę z euro w euro wydawali. Z tego co widzę, to akurat tym kawałkiem byś jechał.
Przejazd przez Weles (ale to juz poza czy przed autostradą) bardzo miły, ładnie, swojskie klimaty, mnóstwo knajpek w oblężeniu, podobnie jak miejsca parkingowe przy nich.
Pozostałe drogi bez sensacji, ale da się przejechać. Tylko jeszcze przed Weles jakieś kilka kilometrów drogi w budowie, ale po jednym pasie w każdą stronę dawało radę.
Po drodze fajne widoki na góry i wijące się rzeczki, ale też momentami i krajobrazy jak na Węgrzech przy autostradzie (wspominam, że nie mówię tu o całej Macedonii lecz o wycinku, którym jechałem).
Wiele więcej nie powiem, bo jak widać w jednym miejscu musiałem zawrócić. Tam mało co z Miśką nie spadliśmy, bo się nam droga prawie że skończyła, tj. niby była dalej, ale to raczej dno wyschniętego strumyka spadającego zakosami z góry. Ciekawe, że na mapie pociągnięta droga na żółto, a i nawigacja (niech ją szlag) pokazywała, że da się, po czym zmieniła w tym miejscu zdanie. No i nerw mnie trochę po tym wydarzeniu trzymał
Jak masz czas, to przez Macedonię możesz sobie turystycznie przejechać, a jak z Serbii, to główną trasą będziesz jechał więc spoko. Najwyżej jak będziesz sam chciał to gdzieś zjedziesz. Może w tym Weles, bo skoro knajpki tak ob;legane, to może faktycznie warto ?
W moim przypadku do Błagojewgradu z Sofii droga była świetna. Potem w Grecji też głównie autostradą.

