07.09.2017 16:21:58
mało czasu, więc tylko odpowiadam: winiet przez internet, to chyba nie zdążysz, więc w Rumunii tuż za granicą na stacjach benzynowych kartą, ewentualnie euro w budkach (z niewielką stratą, ale nie ma nic za darmo), Bułgaria winiety też na stacjach i w budkach przygranicznych (mniej korzystnie, ale niewiele). Z LPG jak jeździłem kiedyś, to większego problemu nie widziałem. Jedynie w Rumunii większy rozrzut cenowy, ale dłużej na ich gaz\ie pojedziesz.
17 godzin, to jakbyś się Kubica nazywał i Policji by nie było. Moim zdaniem bardzo nierealne, no chyba że ruszasz z samej granicy i w Ruse się zatrzymujesz.
O tej porze korków na granicy, którędykolwiek byś jechał, to raczej już nie masz.
Jak przez Rumunię, to bym jechał na Miszkolc, Debreczyn, Oradea, Kluż Napoka (nie dojeżdżając, na autostradę), Pitesti, Giurgiu, Ruse, a dalej to zależy gdzie jedziesz), no chyba , że wariant wybitnie autostradowy przez Węgry obwodnicą Budapesztu na Szeged, Kalotinę, Sofię i nad morze. To w skrócie bbbb. wielkim
17 godzin, to jakbyś się Kubica nazywał i Policji by nie było. Moim zdaniem bardzo nierealne, no chyba że ruszasz z samej granicy i w Ruse się zatrzymujesz.
O tej porze korków na granicy, którędykolwiek byś jechał, to raczej już nie masz.
Jak przez Rumunię, to bym jechał na Miszkolc, Debreczyn, Oradea, Kluż Napoka (nie dojeżdżając, na autostradę), Pitesti, Giurgiu, Ruse, a dalej to zależy gdzie jedziesz), no chyba , że wariant wybitnie autostradowy przez Węgry obwodnicą Budapesztu na Szeged, Kalotinę, Sofię i nad morze. To w skrócie bbbb. wielkim

