Dzień 10 - Skopje
Dzień 11, 16.07.2017: Skopje - Stob
trasa wg google maps
Po dniu pauzy w Skopje wyruszamy dalej w trasę. W kierunku Bułgarii (wreszcie !) jedziemy lekko okrężną trasą gdyż chcemy zobaczyć Melnik i miejsca związane z Wangą czyli kierujemy się na Strumicę. Po drodze pogoda lekko się psuje a w pewnym momencie leje niemiłosiernie ( w tym dniu w Grecji dochodzi do podtopień). Ze Strumicy i Petricza rezygnujemy. W międzyczasie dzwoni bateniki w sprawie spotkania w Błagojewgradzie (yes, yes, yes). Po drodze udaje nam się zgubić drogę(złe oznakowania) i robimy dodatkowo 30 km. Nikołaj dzwoni drugi raz i dziwi się, że nasza podróż tak długo trwa. Okazuje się, że myślał (logicznie) że jedziemy ze Skopje na wschód i prosto na Stob. Umawiamy się na obiad.
Macedonia żegna nas w strugach rzęsistego deszczu. Granicę przekraczamy w Nowo Konarevo. Zero ruchu, zadaszona wiata ułatwia odprawę gdyż cały czas pada.
Już w BG na chwilkę przestaje padać. Hurra, jedziemy do Melnika, decyzję podejmujemy błyskawicznie i tak też zwiedzamy miasteczko. Na szczęście jest mikroskopijne gdyż w momencie wsiadania do auta znowu zaczyna padać. Kupiliśmy tylko magnesy. A wino???? Niestety...
Jemy obiad z Nikolayem. Pierwszy raz w te wakacje zakładam polara.
![[Obrazek: 20170716_170316.jpg]](https://s26.postimg.cc/ha7kr7kex/20170716_170316.jpg)
![[Obrazek: 20170716_170721.jpg]](https://s26.postimg.cc/rbh0e9mvt/20170716_170721.jpg)
![[Obrazek: 20170716_175528.jpg]](https://s26.postimg.cc/yorszhhjt/20170716_175528.jpg)
![[Obrazek: 20170716_175533.jpg]](https://s26.postimg.cc/az2dasj6h/20170716_175533.jpg)
Po miłej pogawędce i smacznym obiadku ruszamy w stronę Stob. Nocujemy w Guest House Argacho. Cena za dwójkę ze śniadaniem 25€. Jutro w planach mamy piramidy stobskie.
Dzień 11, 16.07.2017: Skopje - Stob
trasa wg google maps
Po dniu pauzy w Skopje wyruszamy dalej w trasę. W kierunku Bułgarii (wreszcie !) jedziemy lekko okrężną trasą gdyż chcemy zobaczyć Melnik i miejsca związane z Wangą czyli kierujemy się na Strumicę. Po drodze pogoda lekko się psuje a w pewnym momencie leje niemiłosiernie ( w tym dniu w Grecji dochodzi do podtopień). Ze Strumicy i Petricza rezygnujemy. W międzyczasie dzwoni bateniki w sprawie spotkania w Błagojewgradzie (yes, yes, yes). Po drodze udaje nam się zgubić drogę(złe oznakowania) i robimy dodatkowo 30 km. Nikołaj dzwoni drugi raz i dziwi się, że nasza podróż tak długo trwa. Okazuje się, że myślał (logicznie) że jedziemy ze Skopje na wschód i prosto na Stob. Umawiamy się na obiad.
Macedonia żegna nas w strugach rzęsistego deszczu. Granicę przekraczamy w Nowo Konarevo. Zero ruchu, zadaszona wiata ułatwia odprawę gdyż cały czas pada.
Już w BG na chwilkę przestaje padać. Hurra, jedziemy do Melnika, decyzję podejmujemy błyskawicznie i tak też zwiedzamy miasteczko. Na szczęście jest mikroskopijne gdyż w momencie wsiadania do auta znowu zaczyna padać. Kupiliśmy tylko magnesy. A wino???? Niestety...
Jemy obiad z Nikolayem. Pierwszy raz w te wakacje zakładam polara.
![[Obrazek: 20170716_170316.jpg]](https://s26.postimg.cc/ha7kr7kex/20170716_170316.jpg)
![[Obrazek: 20170716_170721.jpg]](https://s26.postimg.cc/rbh0e9mvt/20170716_170721.jpg)
![[Obrazek: 20170716_175528.jpg]](https://s26.postimg.cc/yorszhhjt/20170716_175528.jpg)
![[Obrazek: 20170716_175533.jpg]](https://s26.postimg.cc/az2dasj6h/20170716_175533.jpg)
Po miłej pogawędce i smacznym obiadku ruszamy w stronę Stob. Nocujemy w Guest House Argacho. Cena za dwójkę ze śniadaniem 25€. Jutro w planach mamy piramidy stobskie.

