Dzień 19, 25.07.2017: Rasnov - Turda:
trasa wg. google maps
Nieśpiesznie wyjeżdżamy z Rasnova. W końcu mamy do przejechania tylko 250 km. W planach mamy zwiedzanie kopalni soli w Turdzie. Wcześniej planowaliśmy przejście wąwozu ale co tu owijać w bawełnę - po prostu nam się nie chce...
Po drodze Sigisoara, miasto po prostu przepiękne.
Na trasie po wyjeździe z Sigisoary napotykamy na chwilową trudność - korek, zatwardzenie czy jak by tego nie nazywał. Na początku sobie stoimy, ot tak sobie, po chwili już zaczyna być to denerwujące i tak stoimy ok. pół godziny. W końcu podejmujemy decyzję - jedziemy objazdem. I to był największy błąd naszego wyjazdu. Skrót zamienił się w koszmar z szutrem, burzą z ulewnym deszczem i nadłożeniem wielu km drogi. W końcu dojeżdżamy do Turdy a że mieszkamy 200 m od starego wejścia do kopalni udaje nam się wejść z bezpiecznym zapasem czasowym. Kopalnia soli jak dla mnie najładniejsza ze wszystkich w których byłem (bo była pierwsza
). Fotki wrzucę w fotorelacji. Aaa, nocujemy Salt Ochrid Apartments za 30 €.
Dzień 20, 26.07.2017, Turda - Eger:
trasa wg. google maps
Znowu typowa dojazdówka, po drodze nie zatrzymujemy się, chcemy być wcześniej w Eger aby coś zjeść, wypić Byczą Krew...
Nocujemy tu za 31 €. W Eger najbardziej podobało nam się Muzeum Bitelsów.
Jutro będziemy w domu (choć jestem w nim już od dawna!!!)...
Dzień 21, 27.07.2017:
trasa wg. google maps
Podróż trochę bez historii...po prostu wracamy do domu...z jednej strony smutno a z drugiej cieszymy się na spotkanie z tymi którzy przez 3 tygodnie opiekowali się domkiem i pieskiem.
I tu muszę napisać - długo zeszło mi się z napisaniem tej relacji ale dałem radę. Jestem z siebie dumny! A co!
Teraz przyszedł czas na planowanie wakacji 2018! Jeszcze tylko trochę fotek z Węgier ( z muzeum The Beatles) i Rumunii.
I tu mogę krzyknąć z całych sił: KONIEC RELACJI!!!!!
trasa wg. google maps
Nieśpiesznie wyjeżdżamy z Rasnova. W końcu mamy do przejechania tylko 250 km. W planach mamy zwiedzanie kopalni soli w Turdzie. Wcześniej planowaliśmy przejście wąwozu ale co tu owijać w bawełnę - po prostu nam się nie chce...
Po drodze Sigisoara, miasto po prostu przepiękne.
Na trasie po wyjeździe z Sigisoary napotykamy na chwilową trudność - korek, zatwardzenie czy jak by tego nie nazywał. Na początku sobie stoimy, ot tak sobie, po chwili już zaczyna być to denerwujące i tak stoimy ok. pół godziny. W końcu podejmujemy decyzję - jedziemy objazdem. I to był największy błąd naszego wyjazdu. Skrót zamienił się w koszmar z szutrem, burzą z ulewnym deszczem i nadłożeniem wielu km drogi. W końcu dojeżdżamy do Turdy a że mieszkamy 200 m od starego wejścia do kopalni udaje nam się wejść z bezpiecznym zapasem czasowym. Kopalnia soli jak dla mnie najładniejsza ze wszystkich w których byłem (bo była pierwsza
). Fotki wrzucę w fotorelacji. Aaa, nocujemy Salt Ochrid Apartments za 30 €.Dzień 20, 26.07.2017, Turda - Eger:
trasa wg. google maps
Znowu typowa dojazdówka, po drodze nie zatrzymujemy się, chcemy być wcześniej w Eger aby coś zjeść, wypić Byczą Krew...
Nocujemy tu za 31 €. W Eger najbardziej podobało nam się Muzeum Bitelsów.
Jutro będziemy w domu (choć jestem w nim już od dawna!!!)...
Dzień 21, 27.07.2017:
trasa wg. google maps
Podróż trochę bez historii...po prostu wracamy do domu...z jednej strony smutno a z drugiej cieszymy się na spotkanie z tymi którzy przez 3 tygodnie opiekowali się domkiem i pieskiem.
I tu muszę napisać - długo zeszło mi się z napisaniem tej relacji ale dałem radę. Jestem z siebie dumny! A co!
Teraz przyszedł czas na planowanie wakacji 2018! Jeszcze tylko trochę fotek z Węgier ( z muzeum The Beatles) i Rumunii.
I tu mogę krzyknąć z całych sił: KONIEC RELACJI!!!!!


