Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
#94
(03.07.2015 13:07:41)Bulgaricus napisał(a): No to czekamy na kolejny dzień wędrówki.

się czyni...

10 lipca 2007

Na dziś mamy zaplanowany przejazd do Himare. Pałaszujemy klasyczne śniadanko domowe. Gospodyni podaje nam przez werandę pomidory i paprykę z przydomowego ogródka. (Tak na marginesie, tenże ogródek, pomimo wielu starań gospodyni, nie ma wyglądu zbiorowiska zdrowej roślinności - ale to pewnie skutek suszy i być może nie najlepszej pod uprawy gleby...
W tych warunkach zwykły trawnik powinien sprawować się przyzwoicie.)
Gdy Maryla pracuje nad kanapkami i upycha w sakwy podróżne swoje stroiki, ja porywam wąż wodny i lecę spryskać... nie, nie ogródek gospodyni, tylko swoją „cytrynkę”, pieszczotliwie zwaną „Ksarcią”.
Pomimo wczesnej godziny porannej słońce zdrowo wali, więc po przetarciu szyb chemią jestem tak zlany potem, że jedyne gatki, jakie miałem na doopie nadają się tylko do prania, zaś ja sam nadaję się tylko pod natrysk.

Wkrótce sadowimy się na przednich siedzeniach i startujemy.
Wracamy na drogę wojewódzką.
Trzeba zatankować, podjeżdżam zatem na kilka stacji, na których umieszczono logo Visa lub Maestro, ale na logo się kończy...
Jest to reklama bez pokrycia. (Do końca dni naszych w Albanii widziałem wiele tamtejszych CPN-ów z plakietkami plastykowych płatności - ale w praktyce jest to śpiew przyszłości.)
Gdy trafia się bankomat, okradam go na kwotę 10.000 leków. Wracając do autka widzę siedzącego w cieniu ochroniarza bankowego.
W Preže wjeżdżam na autostradę, ale wskutek braku oznakowania wybieram niewłaściwy kierunek, na Tiranę.
Po analizie żyrokompasu słonecznego zawracam i kieruję się ku Durrës, wielkiemu miastu z hotelami na plaży i nie tylko.
Gdy odjeżdżamy zeń na południe, dostrzegam parking hotelowy, niczego sobie, w sam raz na kubeczek kawci termosowej.
Pijemy ją w cieniu cyprysów, obserwując siedzących na tarasie hotelowych gości.
Kelner też nas obserwuje, powiedziałbym nawet, że patrzy jakoś znacząco, więc idę na zwiady.
Co byśmy mogli stracić na pobycie u nich?
Kelner pokazuje nam pokój - dwójka ze śniadaniem, ale bez lodówki i telewizora, za „jedyne” 25 euro, nie warto.
      
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
odcinek drugi... - przez jacky6 - 17.05.2015 20:04:21
odcinek trzeci... - przez jacky6 - 18.05.2015 21:09:52
odcinek czwarty... - przez jacky6 - 19.05.2015 18:19:49
odcinek piąty... - przez jacky6 - 20.05.2015 20:02:40
odcinek siódmy.. - przez jacky6 - 22.05.2015 22:36:52
Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 03.07.2015 18:13:05
Obzor by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 24.09.2015 22:33:40

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości