14.08.2018 23:15:05
Warszawiacy z wyższością śmieją się z reszty społeczeństwa (zwłaszcza z Krakusów) z tego, że ci mówią, że idą na pole, a nie na dwór. "Na pole" jest podobno wieśniackie i żaden Warszawiak tak nie powie.
A wiecie skąd to się wzięło?
Na pole idzie pan doglądać swoich chłopów. Na dwór idą chłopi oddać daninę swemu panu ...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

