06.09.2018 20:49:46
Jeśli chodzi o parking w Rzymie, to pierwszy raz zdarzyło mi się zostawić niezamknięty samochód wraz z kluczykami, które zostawiłem i powierzyłem obcemu człowiekowi. Oczywiście miało to miejsce w podziemnym parkingu strzeżonym (tu akurat w bliskiej okolicy Coloseum). Zrozumiałe obawy z mojej głowy starał się wywiać właściciel czy pracownik tego parkingu wskazując na zaparkowane i otwarte samochody wyższej lub zdecydowanie wyższej od mojego pojazdu klasy, jednak chyba nie do końca mu się udało, bo cały czas gdzieś z tyłu głowy kiełkowała mi myśl, co będzie jak wrócimy i auta lub części bagażu już nie będzie.

