Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Portugalia północna - Trás-os-Montes czyli Braganca i okolice
#5
Wracając z wioski Montesinho poczuliśmy, że nasza Quinta, przy wszystkich swoich zaletach, ma jedną wadę - śniadania są podawane w godzinach 9:00-11:00.
Czasu portugalskiego! Czyli od 10:00 czasu polskiego.
Samo w sobie to jest nawet przyjemne, tak poleniuchować rano, ale w Portugalii obiady się jada w południe, a najpóźniej do piętnastej. Jak tu jeść obiad 2 godziny po obfitym śniadaniu?
Obfitym bo jak może być inaczej, kiedy jest do dyspozycji pyszny, własnej roboty biały ser wysuszony na kamień, takiż ser dojrzewający, jajecznica, wędliny, świeże owoce (figi świeże - pychota!) a na deser (deser do śniadania…) jeszcze ciepłe ciasto (najczęściej tarta z owocami)?
No chłop takiej siły w sobie nie ma, żeby się tego wszystkiego nie naż…eee nadegustować…Big Grin
Żona twierdziła, że przynoszę jej wstyd tak często kursując pomiędzy naszym stolikiem i bufetem… Jaki wstyd? Ja tylko przynosiłem kolejne porcje "lekkiego śniadanka" Wink
Nic dziwnego że na następny posiłek byliśmy gotowi późnym popołudniem.
Tylko że po 15ej to większość restauracji jest zamkniętych.
Wracamy sobie samochodem w kierunku Braganca i rozglądamy się za jakimś barem czy inną jadłodajnią.
Okolica słabo zaludniona i bar raczej się kojarzy z kawą lub piwem.
Z pokarmów "stałych" to raczej czipsy z torebki…
Aż tu nagle przy pustej drodze widzimy strzałkę do "Restaurante Tipico Javali" (Javal to jest portugalski dzik), o tutaj ->
Skręcamy, podjazd nie zachęca bo pusty.
Ale drzwi nie zamknięte, wchodzimy się rozejrzeć. Jakieś panie się krzątają ale raczej sprzątają kuchnię niż gotują. Na nasze pytanie o jakiś obiad kręcą przecząco głowami, ale wołają następną panią. Ta spogląda znacząco na zegarek i udaje się na zaplecze. Już mieliśmy wychodzić, kiedy wraca z kartą i propozycją nie do odrzucenia - z całej karty może nam przygotować tylko jedno danie - pokazuje zdjęcie w karcie. OK, cokolwiek byle było…
A potem była wyżerka! Wink
Pani przyniosła wielki półmisek mięsiwa (raczej wołowina niż dziczyzna) w rewelacyjnym sosie z jadalnych kasztanów. Do tego miejscowe ziemniaki i fasolka.
Rzuciliśmy się na to, a kiedy talerze zaczęły prześwitywać spod mięsa pani pojawiła się ponownie i nałożyła nam drugą taką porcję…
Ufff, ciężko było ale trzeba bronić honoru Polaka na obczyźnie, daliśmy radę Big Grin
Potem się wyturlaliśmy do samochodu… następnego dnia na obiad tylko zupka … no bo kto by odpuścił takie śniadanie? Wink
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Portugalia północna - Trás-os-Montes czyli Braganca i okolice - przez Slavekk - 12.11.2018 11:20:07

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Photo Jelenia Góra i jej majowe okolice ;) arabela79 32 13,450 23.03.2021 16:20:44
Ostatni post: igi123
  Jezioro Como i okolice Slavekk 10 5,517 15.03.2021 21:36:36
Ostatni post: Slavekk
  Portugalia północna - wracamy... Slavekk 4 3,252 28.12.2020 22:21:44
Ostatni post: Raphael
  Portugalia północna - Porto i okolice Slavekk 10 7,839 08.01.2020 22:25:00
Ostatni post: Slavekk
  Wyspa Afrodyty po sezonie, czyli Cypr w listopadzie 2019 dar.iva 11 7,452 30.11.2019 21:28:36
Ostatni post: dar.iva
  Portugalia północna - jedziemy TAM Slavekk 12 7,149 03.11.2018 22:35:26
Ostatni post: Slavekk
  Zobaczyć to jeszcze raz - czyli tam i z powrotem ? lisek 1 1,915 16.09.2018 19:01:22
Ostatni post: dżek
  Armenia – Erywań i okolice wkrak 33 23,298 11.05.2018 21:51:12
Ostatni post: wkrak
  Azerbejdżan - Baku i okolice wkrak 46 31,408 02.04.2018 00:29:16
Ostatni post: jacky6
  Gruzja i Armenia by jacky & maryla AD 2017 - czyli migawki z podróży... jacky6 55 41,720 04.01.2018 20:25:38
Ostatni post: jacky6

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości