06.07.2015 21:30:47
fakt, jest tam przepięknie. Frytowski, a jedź
Swoją drogą, na podobnym zadupiu, ale bodaj w Czarnogórze spotkaliśmy kiedyś rodaków, zmotoryzowanych. Staliśmy sobie, jakoś tak blisko siebie, podszedł koleś i wywiązał się taki mniej więcej dialog
- sorry for disturbing
- nie ma problemu (zobaczyłem wcześniej blachy z PL)
- O, rodacy?
- Tak.
- A gdzie zaparkowaliście?
- W sumie, nigdzie. Na nogach tu przyszliśmy.
- Z Polski?!
-...
Swoją drogą, na podobnym zadupiu, ale bodaj w Czarnogórze spotkaliśmy kiedyś rodaków, zmotoryzowanych. Staliśmy sobie, jakoś tak blisko siebie, podszedł koleś i wywiązał się taki mniej więcej dialog- sorry for disturbing
- nie ma problemu (zobaczyłem wcześniej blachy z PL)
- O, rodacy?
- Tak.
- A gdzie zaparkowaliście?
- W sumie, nigdzie. Na nogach tu przyszliśmy.
- Z Polski?!
-...

