Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
11 lipca 2007 

 Rankiem szybko wymykam się na plażę, jestem jej bardzo ciekaw. Pogoda ładna, plaża raczej wąska, pasemkami kamienista, miejscami piaszczysta, ludzi jeszcze nie zalega wielu, a po przeciwległej stronie zatoki zgrupowanie moteli.
W centralnej części coś jakby niedokończony fragment mola, albo inaczej - oparta na słupach mocno wpuszczonych w morze restauracja.
Trochę dalej szumnie zwany „port”, poszliśmy do niego wczoraj przy okazji wieczornego spaceru. Przy nabrzeżu bujał się jacht i motorówka straży przybrzeżnej, z budyneczku "kapitanatu" wyjrzał jakiś mundurowy sprawdzając, kto to mu się po jego terytorium szwenda i łaskawym gestem udzielił nam zezwoleństwa na przebywanie. Widać było też przywiezione transportem morskim (czyli pewnie jakąś większą kabotażową łajbą) palety pustaków i cegieł.
Transportu takiego asortymentu drogą lądową, zwłaszcza tą którą dojechaliśmy tutaj, sobie nie wyobrażam. 


Po śniadanku pora na kolejną dostawę świeżego prowiantu. Kupujemy lokalną mineralkę (najpopularniejsza nosi nazwę Glina, ale jest i smaczna i dosyć zmineralizowana), lokalny jogurt (tutaj nazywany kos), bardzo świeży i smaczny, szukamy też do naszej tradycyjnej, pośniadaniowej kawci drożdżówek, a tu za chorobę ich nie widać.

Maryla - jak to Maryla – tłumaczy jak Polak w Anglii, dużymi literami: DRO-ŻDŻÓ-WKA, a ja zrywam boki.
Ekspedientki wytrzeszczają oczęta i w najlepszym razie pokazują zwykłe bułki.
Załamani, bierzemy garstkę niesmacznych herbatników, lecz w drodze powrotnej napotykamy śmieszny napis na ścianie w bocznym zaułku: "BEREKTORY". Kojarzy mi się to z "derektorami" znad Wisły, ale okazuje się, że berektory w ogóle nie mają nóg i są nadzwyczaj smacznymi bułeczkami. 


 Około południa wyciągam z bagażnika parasol i leżaki, zbieramy się na plażę i tym razem znowu trzęsie nami szok, bo woda morska, chyba od jakiejś bryzy wymieszana, jest chłodna i w niczym nie przypomina tej z Durrës.
Tutaj też widnieją charakterystyczne grzybki bunkrów. Dla odmiany stylu architektonicznego chcemy zajrzeć do pobliskiej cerkiewki, ale jest zamknięta...
      
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
odcinek drugi... - przez jacky6 - 17.05.2015 20:04:21
odcinek trzeci... - przez jacky6 - 18.05.2015 21:09:52
odcinek czwarty... - przez jacky6 - 19.05.2015 18:19:49
odcinek piąty... - przez jacky6 - 20.05.2015 20:02:40
odcinek siódmy.. - przez jacky6 - 22.05.2015 22:36:52
bałkańskie wędrowanie by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 07.07.2015 19:45:14
Obzor by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 24.09.2015 22:33:40

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości