Doświadczenie nam z Ustronia Morskiego. Zawsze staram się zażegnywać niemile sytuacje i przed zanurzeniem supa w wodzie poszedlem "pogadac" z ratownikami zeby ich uprzedzic zeby nie denerwowali sie i dowiedziec sie na ile mogę sobie pozwolić. Niechetnie zgodzili sie na wyplyniecie max przed koniec falochronów. I ani deko więcej. Na przeplyniecie za falochronami na kolejny odcinek plaży nie bylo zgody. Od razu gwizdali, krzyczeli. Woec musiałem deskę pod pachę zabrać i przejść poza plaże miejska.
dziękuję za info o sytuacji w Bg- brzmi optymistycznie.
dziękuję za info o sytuacji w Bg- brzmi optymistycznie.

