09.05.2019 13:51:41
Cracovia maraton 2019
Czołówka jak zawsze afrykańska plus Japończyk – na 24 kilometrze.
![[Obrazek: DSC07630.jpg]](https://i.postimg.cc/TP6t92V0/DSC07630.jpg)
Do 30 km to się posypało i została pierwsza trójka, która już dobiegła do mety.
Zwycięzcy – od prawej:
Cyprian Kotut
Kentaro Nakamoto
Philip Kangogo Cheruiyot
![[Obrazek: DSC07644.jpg]](https://i.postimg.cc/mDZVvd6F/DSC07644.jpg)
Ciekawostka – jeździły vany i zbierały Afrykańczyków, którzy nie wytrzymali zimna. Dostajesz złotą folię i do samochodu. Dlatego w końcowej czołówce nie było Etiopczyków, ale Kenijczycy wytrzymali.
Pierwsze dwie kobiety:
Ukrainka Viktoria Chapilina
Kenijka Gladys Chepchirchir Kipsoi
![[Obrazek: DSC07638.jpg]](https://i.postimg.cc/RhNdFWmS/DSC07638.jpg)
Ciekawostka – zobaczyłem, jak pobija się rekordy maratonów. Jeżeli chcesz, żeby twój maraton był znany na świecie, to trzeba podciągnąć wyniki. Wynajmujesz gościa, który będzie ciągnął stawkę do 30 km, a później niech sobie radzą. I rzeczywiście Kenijczyk w ten sposób podciągnął rekord, nawet miał sporo siły na ostatnich metrach. W przypadku kobiet – mężczyźni uzyskują wyniki lepsze o 20 minut od kobiet. Jak na zdjęciu – bierzesz Kenijczyka, który ma o wiele lepsze wyniki niż kobiety i facet ciągnie stawkę kilkunastu kobiet, które się wykruszają. I została sama Ukrainka z facetem z Afryki, który jej jednak nie zostawił. Po prostu ciągnął ją do ostatniego kilometra i sam zatrzymał się 200 m przed metą. A dziewczyna była już w kiepskiej formie. Uzyskano taki … naciągany rekord.
Było zimno i padał deszcz. Chociać plus 12 to podobno dobra temperatura do biegania. Wolontariusze dostali peleryny i – zanim pojawili się zawodnicy – chronili się, gdzie tylko się dało. Paru fotografów schroniło się pod wiatą. I dlatego ludzie przychodzili na przystanek, bo przez nas myśleli, że autobusy jeżdżą.
![[Obrazek: DSC07641.jpg]](https://i.postimg.cc/CL8CQTLQ/DSC07641.jpg)
![[Obrazek: DSC07649.jpg]](https://i.postimg.cc/Mp80kPnK/DSC07649.jpg)
Ktoś wcześniej nie usunął samochodu z trasy biegu.
![[Obrazek: DSC07627.jpg]](https://i.postimg.cc/xdfK8XGw/DSC07627.jpg)
Kropla wody z krakowskich wodociągów …
![[Obrazek: DSC07658.jpg]](https://i.postimg.cc/662dkFfn/DSC07658.jpg)
, bo do picia była woda z kranu – tutaj mamy urządzenie, które pozwala napełnić 20 kubków równocześnie.
![[Obrazek: DSC07664.jpg]](https://i.postimg.cc/Y9Jm2qzg/DSC07664.jpg)
Do tego był izotonic (jak zawsze).
![[Obrazek: DSC07665.jpg]](https://i.postimg.cc/YqSw2fj6/DSC07665.jpg)
Ciekawostka – dla sponsora-producenta jest to okazja do wyczyszczenia magazynów. Bieg odbywał się 28 kwietnia, a sporo butelek miało ważność do 5 maja.
Czołówka jak zawsze afrykańska plus Japończyk – na 24 kilometrze.
![[Obrazek: DSC07630.jpg]](https://i.postimg.cc/TP6t92V0/DSC07630.jpg)
Do 30 km to się posypało i została pierwsza trójka, która już dobiegła do mety.
Zwycięzcy – od prawej:
Cyprian Kotut
Kentaro Nakamoto
Philip Kangogo Cheruiyot
![[Obrazek: DSC07644.jpg]](https://i.postimg.cc/mDZVvd6F/DSC07644.jpg)
Ciekawostka – jeździły vany i zbierały Afrykańczyków, którzy nie wytrzymali zimna. Dostajesz złotą folię i do samochodu. Dlatego w końcowej czołówce nie było Etiopczyków, ale Kenijczycy wytrzymali.
Pierwsze dwie kobiety:
Ukrainka Viktoria Chapilina
Kenijka Gladys Chepchirchir Kipsoi
![[Obrazek: DSC07638.jpg]](https://i.postimg.cc/RhNdFWmS/DSC07638.jpg)
Ciekawostka – zobaczyłem, jak pobija się rekordy maratonów. Jeżeli chcesz, żeby twój maraton był znany na świecie, to trzeba podciągnąć wyniki. Wynajmujesz gościa, który będzie ciągnął stawkę do 30 km, a później niech sobie radzą. I rzeczywiście Kenijczyk w ten sposób podciągnął rekord, nawet miał sporo siły na ostatnich metrach. W przypadku kobiet – mężczyźni uzyskują wyniki lepsze o 20 minut od kobiet. Jak na zdjęciu – bierzesz Kenijczyka, który ma o wiele lepsze wyniki niż kobiety i facet ciągnie stawkę kilkunastu kobiet, które się wykruszają. I została sama Ukrainka z facetem z Afryki, który jej jednak nie zostawił. Po prostu ciągnął ją do ostatniego kilometra i sam zatrzymał się 200 m przed metą. A dziewczyna była już w kiepskiej formie. Uzyskano taki … naciągany rekord.
Było zimno i padał deszcz. Chociać plus 12 to podobno dobra temperatura do biegania. Wolontariusze dostali peleryny i – zanim pojawili się zawodnicy – chronili się, gdzie tylko się dało. Paru fotografów schroniło się pod wiatą. I dlatego ludzie przychodzili na przystanek, bo przez nas myśleli, że autobusy jeżdżą.
![[Obrazek: DSC07641.jpg]](https://i.postimg.cc/CL8CQTLQ/DSC07641.jpg)
![[Obrazek: DSC07649.jpg]](https://i.postimg.cc/Mp80kPnK/DSC07649.jpg)
Ktoś wcześniej nie usunął samochodu z trasy biegu.
![[Obrazek: DSC07627.jpg]](https://i.postimg.cc/xdfK8XGw/DSC07627.jpg)
Kropla wody z krakowskich wodociągów …
![[Obrazek: DSC07658.jpg]](https://i.postimg.cc/662dkFfn/DSC07658.jpg)
, bo do picia była woda z kranu – tutaj mamy urządzenie, które pozwala napełnić 20 kubków równocześnie.
![[Obrazek: DSC07664.jpg]](https://i.postimg.cc/Y9Jm2qzg/DSC07664.jpg)
Do tego był izotonic (jak zawsze).
![[Obrazek: DSC07665.jpg]](https://i.postimg.cc/YqSw2fj6/DSC07665.jpg)
Ciekawostka – dla sponsora-producenta jest to okazja do wyczyszczenia magazynów. Bieg odbywał się 28 kwietnia, a sporo butelek miało ważność do 5 maja.

