10.07.2015 13:01:05
Kastamonu ...spacerkiem po mieście
wyłazimy Ci ja Panie Dziejku z owego kerwanseraju głównymi wrotami na ulicę...
iiii...
![[Obrazek: 336.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/336.jpg)
i jesteśmy w jakimś pozornie nieciekawym zaułku...
![[Obrazek: 337.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/337.jpg)
teraz to i ja też jestem mądrzejszy...
bo w przewodniku napisali - że to mocno staruteńki bazar...
ale nieczynny, nas nie wpuszczą - nie jest wyremontowany...
i koniec dyskusji - nie wiem z kim...
![[Obrazek: 338.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/338.jpg)
budowla w całej okazałości solidnie się prezentuje...
maryla się rozpędziła...
a ja ją hamuję...
bo jakiegoś gostka w podejrzanej - w naszym mniemaniu - pozycji widzę ...
ale spoko...
kolejna chwila refleksji - co czynić dalej ...
![[Obrazek: 340.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/340.jpg)
jeszcze jedno ujęcie na orientację...
tutejsze kocurki zasuwają rzucone im z pobliskiej pizzerni kawałki ichniej produkcji...
i jeszcze się rozglądają - nie wiem za czym...
ale na pewno nie podejmiemy tutaj decyzji zasilenia naszych żołądków...
koty wystawiają cenzurkę producentom...
![[Obrazek: 340_a_kury.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/340_a_kury.jpg)
to już prędzej - patrząc na dojrzałe kury w kojcu tuż obok...
byśmy zjedli jakiś rosołek...
ale ichnia droga na talerz maluje się tak długa, że wolimy popchać nas wózek do przodu...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

