10.07.2015 16:42:04
(09.07.2015 14:06:15)sproket napisał(a): arka btw: w belgradzie teraz znalezienie czegokolwiek sensownego do wszamania na obiad poza pizzą, gyrosem i chinolem graniczy z cudem. zresztą w sofii też pizzeria na pizzerii i masz wrażenie, że to ich nowe danie narodowe
Ha,to dla zmylenia przeciwnika

Knajpki z bulgarska kuchnia sa pochowane i nie serwuja dan na chodniku, a w atmosferze domowego ogrodka pod kisciami winogron. Nawet w centrum Sofii z ulicy niewiele zobaczysz, a podworka okazuja sie knajpka tonaca w zieleni. Mozna zjesc na miejscu lub zakupic gotowe dania do domu, bo pracuja tylko w ciagu dnia. Ceny przystepne za 10 lv mozna sie najesc. Taki maly "bulgarski dystans" od orientu i innych ulicznych praktyk

bg kuchnia
O,Shipka
Na pierwszy rzut oka nie bardzo widac, ze tu mozna dobrze zjesc?


