05.08.2019 05:38:33
W Primorsko bylem od czwartku do soboty.
W czwartek tuż po zakwaterowaniu /Vila Roza/ pojechalem na plaży pólnocnej.W szukaniu wolnego mejsca do zaparkowania dojechalem do szerokiej polanie prawie przy wili baj Toszo.Rozlożylem firmowego ręcznika tuż obok ratowników i prawie z godzinki plywalem do pierwsze kropli deższczu.
Ten wieczór milo spędzilem w towarzystwa rodzynie Teresy i Artura.
W piątek dzień zaczelem od śniadanie przepisznych flaczków w lokalu Anita, gdzie czękając na otwarcie lokalu 10:00
porazmawialem z wlascicielky o tegorocznego sezonu.
Na plaży tym razem w centrum pod hotel Perla gdzie moja siostra akurat zarezerwowala my mejsce.Ludzy full, a dla mnie super śmieszne wyglądalo to:
Trzy sąsiadujące posterunki ratowników- czerwona-żólta-zielona flaga
Na obiad sie umawiame w lokalu "Rodopski specialiteti" z bulgaricusów powyżej + rodzynki Darka , mojego kolegi z pracy pierwszy raz w Bułgarii.Po obedzie podwoże kolegi i z dzieciaków zwedzamy Beglik Tasz u zachodzie slonca, a z powrotem robyme wielkie zakupy w Perla.Darek przylecial samolotem na All w tym nowym hotelu w środku plaży MMC Alure.
W sobote rano dostaje wiadomosc od pani, że mój pokoj niestety jest sprzedany i o 10:00 musze opuscić.
Probuje na szybko cos znalezc, ale z drugej stronie pomyslalem, że to w sumie dobrze,bo szybczej pojade do Grecji
W sobote plaża MMC, bez zmian z roku 2018. Oblężenie tak na oko 25%.Warunki wody, piasku gastronomii idealne!!!
Obiecalem siostrze że pojedzieme do Carevo na spotkanie z koleżanka, sedzime z godzinki na piszno frape nad wodą w okolicy piękne odnowione centrum miasta.
Okolo 16:30 odwiedzame kultowego lokalu PRI DIMO w selo Varvara gdzie za 40 lv zajadame pyszne speciale rybne.
Z powrotem ulewa.Żegnam sie z siostra, która zostaje do poniedzialku i sie kieruje na Kaufland w Burgas-trzeba zrobyć zapatrzenie na 5 dniowego rejsu po wysp greckich
c.d.n. w innym wątku
W czwartek tuż po zakwaterowaniu /Vila Roza/ pojechalem na plaży pólnocnej.W szukaniu wolnego mejsca do zaparkowania dojechalem do szerokiej polanie prawie przy wili baj Toszo.Rozlożylem firmowego ręcznika tuż obok ratowników i prawie z godzinki plywalem do pierwsze kropli deższczu.
Ten wieczór milo spędzilem w towarzystwa rodzynie Teresy i Artura.
W piątek dzień zaczelem od śniadanie przepisznych flaczków w lokalu Anita, gdzie czękając na otwarcie lokalu 10:00
porazmawialem z wlascicielky o tegorocznego sezonu.
Na plaży tym razem w centrum pod hotel Perla gdzie moja siostra akurat zarezerwowala my mejsce.Ludzy full, a dla mnie super śmieszne wyglądalo to:
Trzy sąsiadujące posterunki ratowników- czerwona-żólta-zielona flaga

Na obiad sie umawiame w lokalu "Rodopski specialiteti" z bulgaricusów powyżej + rodzynki Darka , mojego kolegi z pracy pierwszy raz w Bułgarii.Po obedzie podwoże kolegi i z dzieciaków zwedzamy Beglik Tasz u zachodzie slonca, a z powrotem robyme wielkie zakupy w Perla.Darek przylecial samolotem na All w tym nowym hotelu w środku plaży MMC Alure.
W sobote rano dostaje wiadomosc od pani, że mój pokoj niestety jest sprzedany i o 10:00 musze opuscić.
Probuje na szybko cos znalezc, ale z drugej stronie pomyslalem, że to w sumie dobrze,bo szybczej pojade do Grecji

W sobote plaża MMC, bez zmian z roku 2018. Oblężenie tak na oko 25%.Warunki wody, piasku gastronomii idealne!!!
Obiecalem siostrze że pojedzieme do Carevo na spotkanie z koleżanka, sedzime z godzinki na piszno frape nad wodą w okolicy piękne odnowione centrum miasta.
Okolo 16:30 odwiedzame kultowego lokalu PRI DIMO w selo Varvara gdzie za 40 lv zajadame pyszne speciale rybne.
Z powrotem ulewa.Żegnam sie z siostra, która zostaje do poniedzialku i sie kieruje na Kaufland w Burgas-trzeba zrobyć zapatrzenie na 5 dniowego rejsu po wysp greckich

c.d.n. w innym wątku
"In vino veritas, in aqua sanitas"

