11.07.2015 10:15:00
Do ICE wsiadlem we Frankfurcie o ca.6 rano w Budapeszcie bylem przed 17 godzina , ten odcinek kosztowal mnie 49 €. W Budapeszcie kupilem Inter Rail Romania za 72 € + za 9000 tys. forintow bilet na trasiw Bupapeszt - Curtici - Budapeszt , byl to bilet z 50 % znizka. Wczesniej kupilem sobie kuszetke za 16 € i cala noc spalem spokojnie. W pociagu na trasie do Bukaresztu byl rumunski wagon restauracyjny gdzie zjadlem kolacje : kotlet z grila frytki , salatka pomidorowa , wypilem 3 piwa , za to zaplacilem 15 € , Rano obudzilem sie wyspany w top formie. Pociag przyjechal do Bukaresztu z 5 minutowym opoznieniem. Mialem problem , czy jechac do Balczika przez Ruse , Varne czy przez Constante Vama Veche ? Wybralem Constante , odcinek 223 km , IR pokonal w ciagu 2 godzin. W Constancie bylem o 16 godzinie , udalem sie na dworzec autobusowy aby dowiedziec sie kiedy jakis busik jedzie w kierunku Bulgarii. I tu spotkalo mnie zaskoczenie , autobusy jadace do Turcji zabieraja posazerow do Bulgarii. O 19 gdzinie za 50 lei wystartowalem w kierunku Bulgarii. Autobus niestety nie jechal przez Balczik / w weekend jezdzi /ale wysadzono mnie przy stacji benzynowej kilka kilometrow od Balczika. Pompiarza poprosilem o taxi i za 5 € bylem w Balcziku. Bedac jeszcze w Constancie zadzwonilem do mojego hotelu Magnolia w Balcziku gdzie za 20 € przygotowano mi prawdziwy apartament. Tak dotarlem do Balczika. Powrot to taxi za 50 leva na trasie Balczik - Durankulak , busik z Vama Veche do Mangalii , dalej do Constancy , IR do Bukaresztu , dalej kuszetka do Budapesztu , IC do Bratyslawy - Zilina , Cesky Tesin - Cieszyn - Jordanow- Krakow. Taka trase pokonywalem wielokrotnie samochodem i musze przyznac ze bylem glupi aby dac sie tak meczyc. W pociagu mozna sie dobrze wyspac , jest Wi - Fi , sa wagony restauracyjne , bufety , tak ze prowiantu nikomu nie zabraknie. W przyszlym roku trasa ta sama.

