25.08.2019 14:34:30
Tam na granicy HU/RO takie tarcia zaczęły się od momentu ciągnięcia hord uchodźców do Europy. Węgrzy odgrażali się, że odrutuja na koczasto swoje granice. Spotkało się to że sprzeciwem Serbii i Rumunii, choć w tamtejszych obywateli ewentualne dzialania Bratanków nie uderzały. Rok później wjazd do Rumunii to już nie było oglądnięcie przez pogranicznika czy mamy dowód/paszport, a czasami wręcz machnięcie ręką po zauważeniu rejestracji z Polski. Zaczęły się kontrole dokumentów, dowodu rejestracyjnego, otwarcie bagażnika. Plus odpowiedni czas pt. szanowanie pracy przez pogranicznika. Węgrzy rykoszetem, a być może przypominając również skutki traktatu z Trianon zaczęli robić to samo i mamy to co mamy.

