Kilka słów podsumowania, Sithonia przynajmniej z pd. Polski to porównywalna ilość kilometrów jak na bułgarskie wybrzeże, jechałem z 2 noclegami przez Rumunię i Bułgarię, z jednym też da radę, szybciej można/powinno się dojechać przez Serbię. Ładne piaszczyste plaże, można znaleźć z zejściem łagodnym w sam raz dla małych dzieci, ale są też skałki do nurkowania, nie jest to rafa, za to dużo rybek się kręci w pobliżu brzegu i tych plaż jest naprawdę sporo, przez co większość nie jest obleganych
Wschodnie wybrzeże podobno mniej uczęszczane przez turystów, ale to w-g mnie nie jest wadą, można sobie poszukać miejscówki z większą ilością barów/ knajp, może Toroni, Nikiti
Jako się rzekło nie za bardzo jest co zwiedzać, oczywiście są Saloniki po drodze, czy też kraje tranzytowe, ale już meteory to 5 godzin jazdy w jedną stronę
Jeżeli chodzi o ceny w knajpach to tak jak wspomniałem średnio razy 2 niż to co w Bułgarii, nabiał, owoce czy warzywa już normalniej,można oczywiście samemu sporządzać posiłki i tutaj większość apartamentów czy pokoi hotelowych posiada kącik kuchenny, tak że małe co nieco jest się w stanie ogarnąć
Dla nas to było pół wakacji, bo następną część spędziłem nad Morzem Czarnym w takim fajnym kraju
Wschodnie wybrzeże podobno mniej uczęszczane przez turystów, ale to w-g mnie nie jest wadą, można sobie poszukać miejscówki z większą ilością barów/ knajp, może Toroni, Nikiti
Jako się rzekło nie za bardzo jest co zwiedzać, oczywiście są Saloniki po drodze, czy też kraje tranzytowe, ale już meteory to 5 godzin jazdy w jedną stronę
Jeżeli chodzi o ceny w knajpach to tak jak wspomniałem średnio razy 2 niż to co w Bułgarii, nabiał, owoce czy warzywa już normalniej,można oczywiście samemu sporządzać posiłki i tutaj większość apartamentów czy pokoi hotelowych posiada kącik kuchenny, tak że małe co nieco jest się w stanie ogarnąć
Dla nas to było pół wakacji, bo następną część spędziłem nad Morzem Czarnym w takim fajnym kraju

