Ja jeżdżę z 3ka małych dzieci na raz przez Serbię. Na autostradzie pasażerowie wyciągają zabawki, książki, kolorowanki, ew. Jakiś tablet z bajka (idealnie sprawdzaja się stoliki z tylu). Serbia w nocy - na granicy drzemka w ew. kolejce.
Taka ciekawostka: moje dzieci w momencie dojazdu do domu z wakacji nad Bałtykiem (700km) na hasło "zawracamy" wpadły w rozpacz, gdy to samo zrobiłem po powrocie z BG, odparły "super"
Taka ciekawostka: moje dzieci w momencie dojazdu do domu z wakacji nad Bałtykiem (700km) na hasło "zawracamy" wpadły w rozpacz, gdy to samo zrobiłem po powrocie z BG, odparły "super"

