Dzięki. O 18:00 dojechałem. W końcu pogoda się nawróciła, 32 stopnie i pełne słońce. Nawigacja od zeszłego roku pokazuje zamknięty kawałek odcinka pomìędzy Bukaresztem a Giorgiu. Rok temu jechałem objazdem a w tym roku zjechałem przed Bukaresztem na 61. Dopiero po chwili przypomniało mi sie że przecież jade tzw. "tranzytem" a tej drogi nie ma na mape tranzytowej
Szczęśliwie nie było żadnej kontroli. Prosto z trasy na zakupy do Janet i na kwaterę. Szybkie rozpakowanie i kolacja z widokiem na morze. Małże, caca, kalmary , zupka rybna - doprawione trzema Szumenskimi piwkami zrobiły robote. Na to czekałem cały rok.
Ludzi w Rawdzie dużo, na pierwszy rzut oka wszystko otwarte. W Janet wszyscy mieli maski ale w samej Rawdzie nie widziałem nikogo zamaskowanego, łącznie z kelnerami. Jutro ruszymy w miasto bo dziś już dzieciaki wymęczone.
Wakacje start.
Jestem w "domu".
Szczęśliwie nie było żadnej kontroli. Prosto z trasy na zakupy do Janet i na kwaterę. Szybkie rozpakowanie i kolacja z widokiem na morze. Małże, caca, kalmary , zupka rybna - doprawione trzema Szumenskimi piwkami zrobiły robote. Na to czekałem cały rok. Ludzi w Rawdzie dużo, na pierwszy rzut oka wszystko otwarte. W Janet wszyscy mieli maski ale w samej Rawdzie nie widziałem nikogo zamaskowanego, łącznie z kelnerami. Jutro ruszymy w miasto bo dziś już dzieciaki wymęczone.
Wakacje start.
Jestem w "domu".

