Zakupy w sklepach
Patrząc na ceny – Łotwa trochę droższa, a Estonia jeszcze trochę droższa. W Internetach piszą, że najtańsze sieci to:
Maxima - Litwa
Rimi - Łotwa
Server - Estonia
Dwie pierwsze sieci są wszędzie. Na podstawie jednego wyjazdu ciężko powiedzieć, jak to jest z porównywaniem cen. Zakupy robiliśmy wszędzie.
Ciekawsze produkty, takie do kupienia do domu:
Obuolių sūris – ser jabłkowy. Nie ma nic wspólnego z serem, poza kształtem (ser twarogowy klinek), ale jest do kupienia na stoisku z nabiałem.
Sery żółty są drogie, ale są dobre. Prawie nic nie ma poniżej 6 euro/kg. Widać, że Polska poszła w kierunku niskich cen nabiału, czyli gorszej jakości.
Džiugas – ser żółty 50-100 zł/kg.
Sūrėliai – serki twarogowe w czekoladzie o bardzo różnych smakach (tak jak turo rudi na Węgrzech). To nie wytrzyma długo poza lodówką, więc kupujemy na Litwie i do domu.
Skilandis – twarda, suszona wędlina (kindziuk).
Zawsze w Związku Radzieckim piję kwas chlebowy:
- gira na Litwie
- kvass na Łotwie
- kali w Estonii
Od 5,0 zł za 1,5 litra.
Ciemny chleb inny niż u nas, jest dobry.
Różne przegryzki do piwa na bazie pieczywa.
Long chips – długie chipsy w podłużnym opakowaniu.
Czekolada Laima (łotewska) – jest droga, a jakoś nie porywa.
W Estonii też mają swoją czekoladę Kalev.
Vana Tallinn – likiery od 16 do 40%.
Patrząc na ceny – Łotwa trochę droższa, a Estonia jeszcze trochę droższa. W Internetach piszą, że najtańsze sieci to:
Maxima - Litwa
Rimi - Łotwa
Server - Estonia
Dwie pierwsze sieci są wszędzie. Na podstawie jednego wyjazdu ciężko powiedzieć, jak to jest z porównywaniem cen. Zakupy robiliśmy wszędzie.
Ciekawsze produkty, takie do kupienia do domu:
Obuolių sūris – ser jabłkowy. Nie ma nic wspólnego z serem, poza kształtem (ser twarogowy klinek), ale jest do kupienia na stoisku z nabiałem.
Sery żółty są drogie, ale są dobre. Prawie nic nie ma poniżej 6 euro/kg. Widać, że Polska poszła w kierunku niskich cen nabiału, czyli gorszej jakości.
Džiugas – ser żółty 50-100 zł/kg.
Sūrėliai – serki twarogowe w czekoladzie o bardzo różnych smakach (tak jak turo rudi na Węgrzech). To nie wytrzyma długo poza lodówką, więc kupujemy na Litwie i do domu.
Skilandis – twarda, suszona wędlina (kindziuk).
Zawsze w Związku Radzieckim piję kwas chlebowy:
- gira na Litwie
- kvass na Łotwie
- kali w Estonii
Od 5,0 zł za 1,5 litra.
Ciemny chleb inny niż u nas, jest dobry.
Różne przegryzki do piwa na bazie pieczywa.
Long chips – długie chipsy w podłużnym opakowaniu.
Czekolada Laima (łotewska) – jest droga, a jakoś nie porywa.
W Estonii też mają swoją czekoladę Kalev.
Vana Tallinn – likiery od 16 do 40%.

