Od lat kibicuję Widzewowi. Wiem siara
. Pierwszy raz na ich meczu byłem w 80 roku
Qrde to już 41 lat minęło... Raz byłem na stadionie Hutnika. Rok około 94/95 z moją ówczesną dziewczyną, a obecną żoną. Oś. Niepodległości
. Dziadkowie mieszkali nad Stylową
, Centrum B. Hutnik strzelił bramkę zaraz jakoś na początku meczu. Ostatnie może 15, może 10 minut, pyk, pyk 2:1 dla Widzewa. Przy bramce wyrównującej wyskoczyłem do góry i w locie zorientowałem się gdzie jestem
Opadając padło moje nosz q...a mać.
Wszystkie okoliczne dziadki mnie poparły. Ze względu na żonę, ten mecz śledzę tego Hutnika od lat i dobrze mu życzę.
. Pierwszy raz na ich meczu byłem w 80 roku
Qrde to już 41 lat minęło... Raz byłem na stadionie Hutnika. Rok około 94/95 z moją ówczesną dziewczyną, a obecną żoną. Oś. Niepodległości
. Dziadkowie mieszkali nad Stylową
, Centrum B. Hutnik strzelił bramkę zaraz jakoś na początku meczu. Ostatnie może 15, może 10 minut, pyk, pyk 2:1 dla Widzewa. Przy bramce wyrównującej wyskoczyłem do góry i w locie zorientowałem się gdzie jestem
Opadając padło moje nosz q...a mać.
Wszystkie okoliczne dziadki mnie poparły. Ze względu na żonę, ten mecz śledzę tego Hutnika od lat i dobrze mu życzę.

