Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
30 sierpnia 2007, czwartek
Rankiem oglądam otoczenie, czyli podwórko i ogródek.
Pomimo "zimowiskowego” charakteru wioski widać mocno zaawansowane przygotowania pod kątem letnich gości. Prognoza pogody obejrzana w telewizji słowackiej (a także sprawdzona wcześniej w internetowej pogodynce) nie napawa, niestety, optymizmem. Nie ma co się łudzić, chłopy i baby – bydzie loć.
Na pograniczu z Magyarlandem pogoda się poprawia.
Konsumujemy posiłek na obrzeżach Tokaju.
Buduje się tam coraz więcej piwniczek, pseudo-piwniczek i punktów noclegowych. Przy następnej okazji trzeba się będzie tym zainteresować bliżej.
Kolejna granica - z Rumunią, znów pusto, jedziemy dalej.
Wiem, że za Zalău mój starszy syn nocował kiedyś w fajnym motelu i mam jego adres, ale gdy doń docieramy, dowiadujemy się, że nie ma wolnych pokoi.
Nie do końca dajemy wiarę, bowiem na parkingu stoją jeno dwa autka... Prawdopodobnie kelnerka w restauracyjce motelowej, pełniąca jednocześnie funkcję recepcjonistki, woli olać kolejnego petenta, bo po co ma się wysilać za te same pieniądze. Albo nie zdążono posprzątać po poprzednich klientach...
Trudno, toczymy się dalej.
Robi się ciemno, zaczyna padać.
Zaglądamy do kilku moteli po drodze, niestety - historia się powtarza.
Za Alba Iulia, w Unirea kątem oka widzę z lewej strony parking dla tirów i szyld jakiejś knajpy.
Na jej tyłach stoi „Pensiunea Robert”. Gdy wchodzimy do knajpy, w nasze nozdrza uderza aromat dobrego żarełka - ale nie teraz, jeszcze nie teraz, Jacky!
Zwracam się do barmanek ze śmiałym zapytaniem o cazare (czyli pokój - akurat mi się to słówko przypomniało).
Słysząc to, siedząca przy stoliku kobieta, pewnikiem właścicielka, podnosi się i idzie po klucze.
Pokazuje nam pokoik na zapleczu knajpy, sympatyczny, schludny, z telewizorem. Na pytanie "ile" wymienia cenę 50 lei (częściowo posługując się palcami).
Upewniamy się, czy cena dotyczy całego pokoju i wnosimy nasze manatki, po czym niezwłocznie udajemy się do knajpy.
Analiza menu nie trwa długo, tradycyjnie decydujemy się na zupki, każda inna, z drugich dań wybór pada zaś na zapiekany ser kaszkawał i na... specjalność kuchni.
Wprawdzie nazwa owej specjalności figuruje w menu tylko po rumuńsku, a barmanka nie umie wyklarować co to jest, ale ja wiem – czuję to którymś tam zmysłem - że musi to być coś dobrego.

Któryś tam zmysł mnie nie zawodzi – dostaję słuszną porcję wyśmienitej golonki w sosie fasolowo-pomidorowym, mięciutkiej i tak dużej, że wystarcza dla nas dwojga. Ser natomiast, chociaż smaczny, jest raczej mizernych rozmiarów (aczkolwiek obywa się bez lupy).
Do tego piwko...
Jedząc, dyskretnie obserwujemy innych gości.
Wkrótce przybywają trzy pary nastolatków, na oko z przedziału wiekowego 16-17 lat. Zamawiają sobie pożywne posiłki z dużą ilością frytek, a my się zastanawiamy, gdzie są ich rodzice, jako że na zegarze jest już 23:15, lokal daleko za wsią, a młodzi nie są ani per pedes, ani na rowerkach.
Cóż, takie są przemiany obyczajowe - nie tylko w naszym kraju...
Niedaleko nas zasiada kolejna para młodych ludzi; jedzą niewiele, zamawiają butelkę wina Cotnari, ale nie opróżniają jej nawet w jednej trzeciej i szybko znikają.

Później domyślam się, że są naszymi sąsiadami zza ściany i tak im było spieszno do pościeli, że ledwie napoczętą flaszkę zostawili na stole, ku radości barmanek.
(Widziałem, jak po pewnej chwili barmanki, skulone pod kontuarem, ukradkiem częstowały się pozostałością flaszki.)
Późno. Czujemy upływający czas.
Tuż po północy walczymy z baterią (wodną) pod natryskiem.
Woda płynie, lecz z powodu braku oświetlenia poruszamy się w łazience po omacku.
      
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
odcinek drugi... - przez jacky6 - 17.05.2015 20:04:21
odcinek trzeci... - przez jacky6 - 18.05.2015 21:09:52
odcinek czwarty... - przez jacky6 - 19.05.2015 18:19:49
odcinek piąty... - przez jacky6 - 20.05.2015 20:02:40
odcinek siódmy.. - przez jacky6 - 22.05.2015 22:36:52
RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 23.07.2015 22:13:15
Obzor by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 24.09.2015 22:33:40

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości