Aż mi się miło na sercu zrobiło na myśl o naszym ukochanym Primorsku. Też liczymy dni do następnego wyjazdu, mimo że to już chyba 14 raz z rzędu. Niemal całe miasteczko znane, znajomi w sklepach i restauracjach uśmiechają się i witają, a jednak co roku coś nowego.

