(23.07.2015 19:28:51)mirekp napisał(a): Co jest budowane koło Villa Borisov ?Wybudowany został park Karija o tajemniczym wyrazie artystycznym. Są piramidy, które na pierwszy i drugi rzut oka nie służą niczemu innemu jak ozdobie i wejście na marmurowy podest wśród zrobionych na starożytne kolumn, na którym to marmurze są symbole wieczności, słońca, gwiazd i księżyca, ale pewnie nie o to Ci chodziło. Poza tym buduje się obecnie molo. Na tablicy informacyjnej stoi, że to europejski projekt upiększania nabrzeży i rozbudowy zaplecza socjalnego. Zrozumiałam, że chodzi o przystań. Ma być gotowe za 10 miesięcy.
Oprścz tego obok willi Borisov znajdują się osadniki z ropą naftową w takich niskich barakach, no a z tyłu budują betoniarnię, właśnie dla mola. Wszystko, co się tam dzieje ma związek z w/w projektem euopejskim.
(22.07.2015 20:19:16)aekzal napisał(a): Zdjęcia szybko wkleisz i przekręcisz na darmowej stronie.No, bardzo dziękuję aekzal! Za to jeszcze raz z bliska plaża w Karji
Pozdrawiam.
Czekamy na dalsza relację.
[img]
[/img]No i Shableńsko-Karijskie termy
[img]
[/img] [img]
[/img]i wybrzeże z prawej strony mostu, dla miłośników natury i originalnych fotek
[img]
[/img] [img]
[/img]Relację już zdawałam na początku, może jeszcze dodam, że pokoje w willii Borisov http://shabla.be/en/villas/borisov/ mają korzystne ceny, są wyposażone w lodówki (małe), lóżko. niewielką szafę i mini łazienkii. Siedzieć można na tarasie, ale dla większego towarzystwa nie ma możliwości do wspólnej biesiady, chyba, że w barze. Nie jest drogo, no ale to już wyjście.
Jest czysto, ale dla osób o większych gabarytach, lub przyzwyczajonych do przestrzeni, jest tam po prostu ciasno. Szczególnie pokój nr. 3 to właciwie powinna być jedynka. Nr. 1i 2, są w miarę. Apartament na górze jest po prostu połączeniem dwóch pokoików. Na zdjęciach wygląda dużo atrakcyjniej niż jest w rzeczywistości.
Ponieważ miejscowa plaża nie nadaje się do użytku, jeździ się ok.5 km na plażę centralną w stronę Shabli i w prawo (jest oznakowanie). Tam plaża jak się należy, zwłaszcza dla dzieciakśw, bo w morzu jest bardzo szeroka łacha piachu, i długo jest woda po łydki. Bywają też fajne fale. Morze jest czyste, okazjonalnie wypływają glony. W prawo od wejścia na główną plażę, spacerując w stronę latarni morskiej natrafimy na złoża muszli, także tych dużych, zakręcanych. Warto zobaczyć, bo nikt ich nie sprząta. Niestety w tym roku morze wyrzuciło tam także rodzinę delfinów i to było smutne, bo na pomoc było za późno. Za to w zeszłym roku widzieliśmy delfiny płynące za ławicą ryb.
O plaży i możliwościach gastronomicznych już pisałam, ale jakby ktoś np. szukał kawy frape, czyli mrożonej, to najlepsza (1,5lv), chociaż w plastikowych kubkach jest w barze po lewej stronie patrząc na morze.
Kiedyś na forum pisano o leczniczych błotach w pobliżu plaży głównej. Wyjaśniam, że błota pochodzą z jeziora, które widać z plaży, ale należy mieć mocne nerwy, bo w jezioro wchodzi się między szuwarami i jest to przynajmniej dla mnie obrzydliwe. W pewnym miejscu czarny piasek zamienia się w błotnistą maź i to jest to, czego ludzie szukają i czym smarowali się na czarno plażowicze. Może jest to zdrowotne, ale potwornie śmierdzi! Naprzeciw tego woda termalna w Kariji to aromat, chodziaż też śmierdzi siarką.
Plaża w tym roku jest niestrzeżona, ale można wypożyczyć parasol i fotel plażowy.

