Podróż do Bułgarii Dżeka i Mierzeya
Mierzey zaczął gonić Dżeka,
Dżek z rodzinką mu ucieka.
Jutro na TT wbijają,
tam też chłopcy się spotkają.
Dżek nam miło tu donosi,
że w Rumunii już zagościł.
Piwko Ursus już wypite,
będzie sny miał wyśmienite.
Droga przez Węgry,
udręka wielka.
Narzeka mocno
nasza perełka.
Starówkę w Cluju,
Dżek sobie zwiedził.
Następnie knajpkę,
na obiad odwiedził.
Obiadek pyszny na full wypasie,
20 lei tylko dziś płacę ?
Bardzo zdziwioną miał Dżeku minę,
gdy ujrzał rachunek za całą rodzinę.
Wsiadł potem synek do swego kijacza*,
po woli jedzie z trasy nie zbacza.
Dojechał w końcu do miejscowości
w której z rodziną na noc zagości.
Natomiast Mierzey
donosi szczerze,
lecz ja mu kurde
troszkę nie wierzę.
Kazał przekazać
koledze Wawo,
że w całej Piwnicznej
LPG brakło.
Na fotce stacji,
którą wysłałeś.
Wklejek nie było,
znowu kłamałeś.
Jak ta relacja,
ma być uczciwa ?
skoro ty kłamiesz
i chcesz nas wykiwać.
Ja jako kumpel,
Cię tutaj bronię.
Brak tych nalepek,
na Romka zgonię.
Kilka też słówek,
na forum wrzuciłem.
Tak by Cię bronić,
że nie nakleiłeś.
I właśnie w ten sposób Cię ocaliłem,
słowa przytoczę które mówiłem:
"Moja wina, moja wina,
spierdo..ła to rodzina."
Peter wymyślił Ci, na forum karę:
na następnej stacji,
naklej te nalepki
w damskiej ubikacji.
A więc Mierzeyu,
mój drogi niestety,
musisz się udać,
do damskiej toalety.
Jeszcze od Petra,
dwa słowa dorzucę.
Selfi z tą nalepką,
ja na forum wrzucę.
Teraz mi donosisz,
że była wichura.
Cała twoja trasa,
była fest ponura.
Na granicy z Rumunią,
troszkę nas trzepali.
sprawdzili winietę
i jechać kazali.
Kończąc właśnie teraz
moje rozważanie.
Jutro obaj w Rumunii,
zszamacie śniadanie.
Czas już się położyć,
troszkę się odprężyć.
No bo jutro z rana
z relacją trza pędzić.
Bulgaricus
*Kijacza - dyliżans marki KIA, którym Dżek jedzie do Bułgarii w tym roku.

