25.08.2023 23:44:30
Zaprawdę powiadam Wam, że ciężko mi się rozstać z bułgarską destynacją.
Przypadki chodzą po ludziach ale w maju dane było nam spotkać się w Cieplicach Zdroju z Arkiem ( Zal ).
Szkoda, że nie udało mi się załapać na jakikolwiek zlot Bulgaricusów choć byłem raz jeden na zlocie "starego" bulgaricusa.
Teraz wypoczywam u Bratanków - udało mi się namówić Marylę na wypad do Bogacsa.
I pomyśleć, że drzewiej Bratankowo było dla nas etapem w drodze do BG lub w drodze powrotnej.
Załapywaliśmy się na noclegi w Gyula, Harkany, Tisakeczke, Berekfurdo...
Arek namawiał mnie na Sarafovo - ale to z dolotem aeroplanem.
To nie to, wszak dla mnie dojazd własnym czterokołowcem dawał smak wyprawy.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

