(26.07.2015 23:33:15)grzesiekp napisał(a): Właśnie popijam rakiję z sokiem pomarańczowym. Rakija robiona z czerwonego wina, kupiona jeszcze w 2013 roku u Dziadka w Ravdzie (Dziadek przyrządza muszkatową już w lepszym świecie).
Specjalnie zostawiona aby odleżała. Wspomnienia odżywają.
Dziadka nie ma i tego drugiego w bocznej też.
Pewnie się zmówili i razem do świętego Piotra zapukali.
Niestety nie zostawiłem ale mam Gieorgijową na spotkanie, szkoda tylko że jedna butelka.
Kto będzie to spróbuje. Jakoś rozdzielimy, a będzie i mój specjał.
Więc zapraszamy na spotkanie.
Ostatki Anny, więc delikatnie śliwowicę popijam.

