24.08.2024 20:21:23
D-14: Do pokonania mamy dziś mniej więcej tyle co z Katowic do Krakowa i z powrotem. Nieznaczna odległość sprawia, że podchodzimy do dnia na luzie. Ale ten nie podchodzi tak do nas... pogoda jest co najwyżej taka sobie, mgły (potem się rozchodzą) i chmury (które się nie rozchodzą). A Coruña posiada wynalazek zwany Zona de Bajas Emisiones, w Polsce znany bliżej jako "strefa czystego absurdu". Niby ma obejmować całe miasto, ale w sumie zajmuje tylko kilka ulic w ścisłym centrum. Dopytujemy na recepcji, gdzie potwierdzają nam, że do Wieży Herkulesa można autem dojechać na spokojnie i bez sankcji. No to jedziemy.
![[Obrazek: 2ee47b5960285b8f8b2c6f1a42444a3f6f64d25b.jpg]](https://64.media.tumblr.com/202187b6c138f8ca16e0ad024d739465/c79ca78b41568d92-53/s1280x1920/2ee47b5960285b8f8b2c6f1a42444a3f6f64d25b.jpg)
strefa niskich emisji w A Coruña (planując nie sugerujcie się tylko tą mapką - licho wie kiedy i co się w tym ZBE zmieni)
https://www.bipdrive.com/zonas-bajas-emi.../a-coruna/
Pogoda wprawdzie pod psem, ale skoro już się tam jest, to wypada wejść na najstarszą latarnię świata. Może zanim się człowiek wdrapie na górę, to się rozpogodzi (nie rozpogodziło się). Sama latarnia, jako budynek, nie powala swą formą czy architekturą. Chyba, że ktoś jest architektem, albo zacznie się zastanawiać jak oni robili takie rzeczy w II wieku naszej ery. Po latarni udajemy się do akwarium (Aquarium Finisterrae) i tam też trochę schodzi. Olewamy stare miasto na rzecz hipermarketu. Potwierdza się tu, że Hiszpania jest droższa od Portugalii.
Z miasta tylko jedno zdjęcie, zrobione gdy wyszło troszkę słońca:
![[Obrazek: 53943052399_7877178ded_c.jpg]](https://live.staticflickr.com/65535/53943052399_7877178ded_c.jpg)
Gdy niezbyt późnym popołudniem dojeżdżamy na nocleg, pogoda jest na tyle nie fajna, że odsypiamy zaległości w spaniu.
![[Obrazek: 2ee47b5960285b8f8b2c6f1a42444a3f6f64d25b.jpg]](https://64.media.tumblr.com/202187b6c138f8ca16e0ad024d739465/c79ca78b41568d92-53/s1280x1920/2ee47b5960285b8f8b2c6f1a42444a3f6f64d25b.jpg)
strefa niskich emisji w A Coruña (planując nie sugerujcie się tylko tą mapką - licho wie kiedy i co się w tym ZBE zmieni)
https://www.bipdrive.com/zonas-bajas-emi.../a-coruna/
Pogoda wprawdzie pod psem, ale skoro już się tam jest, to wypada wejść na najstarszą latarnię świata. Może zanim się człowiek wdrapie na górę, to się rozpogodzi (nie rozpogodziło się). Sama latarnia, jako budynek, nie powala swą formą czy architekturą. Chyba, że ktoś jest architektem, albo zacznie się zastanawiać jak oni robili takie rzeczy w II wieku naszej ery. Po latarni udajemy się do akwarium (Aquarium Finisterrae) i tam też trochę schodzi. Olewamy stare miasto na rzecz hipermarketu. Potwierdza się tu, że Hiszpania jest droższa od Portugalii.
Z miasta tylko jedno zdjęcie, zrobione gdy wyszło troszkę słońca:
![[Obrazek: 53943052399_7877178ded_c.jpg]](https://live.staticflickr.com/65535/53943052399_7877178ded_c.jpg)
Gdy niezbyt późnym popołudniem dojeżdżamy na nocleg, pogoda jest na tyle nie fajna, że odsypiamy zaległości w spaniu.
