D-15: Budzimy się kilka kilometrów od słynnej Plaży Katedr. Tu mamy dwie noce. Na wielu stronach opisujących Plażę Katedr pisze, że to nie tylko plaża, ale że to niesamowite miejsce. Wiem.... więc od dawna leżała ona na stercie zwanej "plany na potem". Pisze też, że plaża jest niesamowita i piękna, niezależnie od pogody, nie ważne czy słońce czy deszcz, czy gorąc, czy przenikliwy chłód... no to się przekonamy, szczególnie czy to prawda w opcji "chłód+deszcz". Zalecane jest, żeby na plaży być gdzieś tak mniej więcej około godziny przed najniższym stanem wody. Tak też mniej więcej robimy, parkujemy gratis i przy stalowym niebie i silnym wietrze schodzimy na dół. Poziom wody jednak, nawet przy jej najniższym stanie, jest na tyle wysoki, że nie da się dojść na sam koniec nie zmoczywszy się. A jako, że temperatura powoduje konieczność ubrania się, na cebulkę, wliczając w to bluzę, kurtkę... to raczej nie ma człowiek ochoty latać na bosaka po kostki w mrożonej wodzie.
Wracamy po południu, aby zobaczyć plażę przy przypływie. Do cebulki dochodzi czapka (bynajmniej nie letnią) i kaptur. Ocean szaleje. Nie schodzimy na dół, bo nie ma gdzie. Plaży prawie nie ma. Z tablicy informacyjnej wynika, że różnica poziomów wody może wynosić 4 metry. Zobaczcie na zdjęcia - tą skałę po lewej rano obchodziliśmy dookoła suchą nogą.
![[Obrazek: 53944918063_d05bfae2b7_c.jpg]](https://live.staticflickr.com/65535/53944918063_d05bfae2b7_c.jpg)
![[Obrazek: 53944661606_4eb33dae45_c.jpg]](https://live.staticflickr.com/65535/53944661606_4eb33dae45_c.jpg)
Gdy wracamy na kwaterę zacina już deszcz.
Pomiędzy wizytami na Plaży katedr zwiedzamy Ribadeo. Zbyt dużo to tam do zwiedzania nie ma, a najciekawsza rzecz, modernistyczna kamienica Torre de los Moreno, jest remontowana i cała zastawiona rusztowaniami i płachtami materiału. Spójrzcie na zdjęcia Na Wiki: https://gl.wikipedia.org/wiki/Torre_dos_Moreno
Wracamy po południu, aby zobaczyć plażę przy przypływie. Do cebulki dochodzi czapka (bynajmniej nie letnią) i kaptur. Ocean szaleje. Nie schodzimy na dół, bo nie ma gdzie. Plaży prawie nie ma. Z tablicy informacyjnej wynika, że różnica poziomów wody może wynosić 4 metry. Zobaczcie na zdjęcia - tą skałę po lewej rano obchodziliśmy dookoła suchą nogą.
![[Obrazek: 53944918063_d05bfae2b7_c.jpg]](https://live.staticflickr.com/65535/53944918063_d05bfae2b7_c.jpg)
![[Obrazek: 53944661606_4eb33dae45_c.jpg]](https://live.staticflickr.com/65535/53944661606_4eb33dae45_c.jpg)
Gdy wracamy na kwaterę zacina już deszcz.
Pomiędzy wizytami na Plaży katedr zwiedzamy Ribadeo. Zbyt dużo to tam do zwiedzania nie ma, a najciekawsza rzecz, modernistyczna kamienica Torre de los Moreno, jest remontowana i cała zastawiona rusztowaniami i płachtami materiału. Spójrzcie na zdjęcia Na Wiki: https://gl.wikipedia.org/wiki/Torre_dos_Moreno
