Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
tureckie szwendanie by jacky & maryla....
Kizkalesi - spacerowo - przed burzą...

wychodząc z meczetu - można przejść na drugą stronę jezdni - po jezdni...

a to jest takie sobie ciekawe centrum miasteczka...

[Obrazek: 505_kizk.jpg]  

a dlaczego ?
można przejść na drugą stronę ulicy kładką dla pieszych...
będącą swoistym punktem widokowym...

[Obrazek: 506.jpg] 

być może, jak pierwszy raz temu przejeżdżaliśmy przez to centrum zostaliśmy zmyleni...
bo cóż to - takie sobie zwykłe miejskie widoki ...

[Obrazek: 507.jpg]  

teraz tych kilka migawek wykonanych pod kładką mobilizuje mnie wreszcie do wdrapania się na nią...


[Obrazek: 508.jpg] 

na razie klikam w kierunku zachodnim, burza gdzieś tam sobie pobrzmiewała... 
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz

Kizkalesi - spacerowo - "zamek na plaży"

ale nie ten z piasku przez dzieciaki budowany...


[Obrazek: 509_Kiz.jpg] 

bo oto stojąc na owej kładce nad jezdnią i zwracając się ku wschodowi widzimy drugi kizkaleski zamek - ten na plaży...

tym razem z skromną nadzieją złażę z kładki - może tym razem uda mi się go zwiedzić ?

[Obrazek: 510.jpg]  

muszę przyznać, iż przy pochmurnej pogodzie zamek traci na widowiskowości...

[Obrazek: 511.jpg] 

i plaża ulokowana tuż pod murami obronnymi pustawa...

[Obrazek: 512.jpg] 

nie pozostaje nic ponad podejście bliżej...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Kizkalesi spacerowo...(2)


 
[Obrazek: 513.jpg]

zagospodarowanie przyległości do wejścia do zabytku - nie czyni pozytywnego wrażenia...

[Obrazek: 514.jpg]

a zamknięta budka kasy smuci...
cennik widać gołym okiem...
i chyba opisywana już szansa na okoliczność posiadania karty muzealnej ( jeśli dobrze pamiętam to ZwT załapało się na takową - trzeba przyznać - trzeba mieć nosa )...

[Obrazek: 515.jpg]  

cóż - skoro nie rabotajut - wypada ustawić się w pozycji statywu pod aparat foto...

[Obrazek: 516.jpg]

tradycyjnie uwieczniam tablicę informacyjną - tym razem dwujęzyczną...
może kiedyś jakiemuś uczniowi mistrza Erasmusa przyjdzie chętka popisać się talentem tłumacza - nie koniecznie przysięgłego...
i prawdopodobnie jest tu więcej info aniżeli w przewodnikach, gdzie znaki stawiane są wedle zasad ustanowionych przez Gutenberga....

[Obrazek: 517.jpg] 

jednak kawałki murów wykonane z kamienia ciosanego czynią wrażenie, czy tylko kiedyś znajdzie się solidny odnowiciel ?

[Obrazek: 518.jpg] 

ooo... jaka wieża ....
może to ta co posłużyła do przechowywania owej legendarnej Panny ?

[Obrazek: 519.jpg]

i jeszcze dla kompletu - zamek na wodzie...
widziany z platformy parkingowej ...

i tym samym kończymy pobyt w Kizkalesi...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Ładnie tu Smile
Odpowiedz
(26.08.2015 23:25:55)myszabe napisał(a): Ładnie tu Smile

A będzie jeszcze ładniej i ciekawiej...
Bo dopiero teraz będą serwowane dania główne.


Teraz będzie opis Nemrut Dagi, był to jeden z naszych kilku głównych celi.
Nie został on zrealizowany w roku 2009...



[Obrazek: DSC05426.jpg]



teraz nam się udało...

w chwilę po wzejściu słońca... 


[Obrazek: DSC05389.jpg]


mozolne podejście na górę...

wcześniej zostaliśmy dowiezieni z pensjonatu w Karadut autkiem właściciela...

potem kilkanaście dobrych minut podejścia...

zaczynało już świtać...

a patrząc się wstecz widać było z daleka światełka miasteczek i wiosek, widok ten kojarzył mi się z nocnym lotem...

no i jeszcze towarzystwo, nie tylko sama młodzież ale i panie w wieku mocno moherowym...



to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Nemrut Dagi ...
trudne do opisania wrażenia...


[Obrazek: 016_ND.jpg]



byliśmy tam ca 50 minut, razem - na platformie wschodniej i zachodniej...

a były też wycieczki zaliczające Nemrut Dagi dwakroć...

przy zachodzie i przy wschodzie słońca...

 

[Obrazek: 017_ND.jpg]

 

maryli też się udzieliła atmosfera owego poranka na Nemrut Dagi...

kilka fotek wykonanych tak na wszelki wypadek telefonem komórkowym...



[Obrazek: 018_ND_se.jpg]



naprawdę - powiadam Wam - pod szczytem Nemrut Dagi "tłum" ludzi fetował wzejście słońca...

[Obrazek: 019_ND_se_0.jpg]



milczące głowy posągów przemawiały historią...







[Obrazek: 020_ND_se.jpg]



nie miałem i nie mam wyobraźni historycznej, lecz skala i miejsce położenia owych posągów czyniły wrażenie...

chętnie znów zasiadło by się do ławy szkolnej by poczytać, posłuchać o owych dziejach starożytnych...



[Obrazek: 020a_ND_se.jpg]



a posągi milcząc opowiadały swoją historię...  
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz

Karadut, czyli u podnóża Nemrut Dagi...



[Obrazek: 022_Kar.jpg]

Karadut, nawet chyba nie wioska...

jeszcze przed snem poszliśmy na spacer...

zapachnialo mi polską wsią z przełomu lat sześćdziesiątych...

nu wot - swojskie klimaty...

ponoć u nas teraz dzieci zapytane skąd bierze się mleko - odpowiadają - z marketu...

nasza noclegownia...



[Obrazek: 024_karad.jpg]



jechaliśmy do Karadut, właściwie już doń wjechaliśmy, gdy zatrzymaliśmy się przed wjazdem do campingu, jakiś gostek w zdezelowanym autku zatrzymał się obok nas i gestykulacją zalecił jechać za nim...



[Obrazek: 025_karad.jpg]



ryzyk nie fizyk, pojechaliśmy za nim...

gostek okazał się chyba szwagrem właściciela pensjonatu...

a cały pensjonat to 4 pokoje...



[Obrazek: 026.jpg]



po chwili targowania stanęło na ryczałcie:

- nocleg - niestety bez klimy...

- wieczerza - znakomita - po spacerze w okolicy...

( przywieźliśmy stamtąd doprawianie sałatki pomidorowej miętą naturalną, cymes )

- pobudka o 3:30,

- przejazd autkiem gospodarza na Nemrut Dagi

- powrót z sesji na ND ( bilety płaciliśmy oddzielnie, on jako "miejscowy" zwolniony był z oplaty wjazdowej,

- śniadanie...

to wszystko za jedyne 120 lira....



[Obrazek: 027_karad.jpg] 



o - to ten szwagier...



jedynym minusem owego zakwaterowania okazał się brak klimy, europejskimi doświadczeniami łudzilem się, że nocą - jak to w górach przyjdze chłód - zawiodłem się...

od upalnego powietrza nie mogliśmy ani zasnąć ani spać...

a czekała nas wyprawa na Nemrut Dagi a potem jeszcze długa podróż nad morze...



[Obrazek: 028_karad.jpg]



a to jeszcze na dokładkę - na ile można upchać "bagażu" na osła - widoczek z przedwieczornego spaceru po Karadut...


to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Karadut - trochę krajobrazów...


[Obrazek: 026_karad.jpg]

był lekko podgórski....

[Obrazek: 027_karad_0.jpg]

żeby nie te "łyse" góry, to można by się poczuć jak na Podbeskidziu...

[Obrazek: 028_karad_0.jpg]

po iluś tam godzinach jazdy cisza krajobrazu wręcz łagodziła wszelakie odczucia...

[Obrazek: 029_karad_0.jpg]

klasyczny spacer...
cóż dodać ?

[Obrazek: 030_karad_1.jpg]

ano - będzie jeszcze kilka fotek...
to co wpadło do obiektywu...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Nemrut Dagi - nasz główny cel...

[Obrazek: 036_ND_alb_ok__adka.jpg]
wczesnym popołudniem - po ulokowaniu swoich bagaży w pensjonacie przysiedlismy w ogródku, wtedy właściciel pokazał nam album prezentujący bogactwo Nemrut Dagi...
niewiele namyślając się wykonałem kilka fotek z tego albumu, przydały się potem i teraz, można uporządkować swoją wiedzę - jakie i kogo posągi tam widzieliśmy....
na początek podaję tylko stronę pierwszą a raczej okładkę...
niestety, nie mam odnotowanego autora tego albumu, nie wiem czy to wystarczy do pokazania jeszcze kilku fotek, by nie złamać prawa - praw autorskich...
bo w kolejnych odcinkach chciałem pokazać już swoje fotografie, zatem ściągi z albumu traktuję jako materiał pomocniczy...

[Obrazek: 044_ND_jk.jpg]

a to już moje dziełko, ta sama "głowa"... przyjdzie jeszcze tylko czas na opisanie "czyja"...
wiecie kogo ?
to może być tylko Antioch I..
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Ale nie Antek M. Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości