Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Oczywiście odwiedziny A... Ja stanę się chyba jego największym wrogiem. Stwierdzam,że mamy dziś uroczystość rodzinną i chcemy spędzić ja tylko z dziećmi. .. Wieczorem koncepcja jednak trochę się zmienia. Zapomniałam o odbywających się od kilku dni koncertach w Achtopolu. My to chyba z lenistwa odsluchujemy przez tafle morza. Dziś dzieci postanowiły,że pędzą na koncert. My tradycyjnie wieczór spędzamy u sąsiada. Zapomniałam jeszcze,że godzinach popołudniowych pojawił się James Bond. Wylowil tego dnia 320 sztuk rapanow. Stwierdził,że przygotują je z żoną i jutro pobalujemy u nas na tarasie...
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Rano dostaje sms od Andzina z pozdrowieniami,a ja wysyłam drugi. To wy nie na kosie? (Mieli być w sobotę-dranie).Nic to. SMS zwrotny:W sumie miał być Kiten,ale czemu nie kosa? Umawiamy się na stacji benzynowej na końcu Achtopola....
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
W trasie drobna narada. Zmiana planów i pedzimy na Silistar. Parking od kilku dni jest bezpłatny. Trochę ludzi,ale dla wszystkich miejsce się znajdzie. (Nikt na sobie nie leży...)Rozkładamy się, gadamy.. Leniwie spędzamy dzień. Myślimy o wyskoku do Warwary. Jest jednak mały problem... Wieczór już zaplanowany..
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Zaglądamy też do barku na plaży. Caca, skarpid i napitki. Zwijamy się i zajezdzamy do nas. Zasiadamy na tarasie i popijamy co nieco. Biedny Andzin(kierowca zawsze cierpi). Ja ściągam Hansa Bonda i Julie(żona) i impreza się zaczyna..
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
03.09.2015 08:31:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.09.2015 08:31:50 przez teresa.)
Rapany przygotowane przez Julię rewelacyjne,kalmary w cieście również. My z Agnieszką i moja córka przygotowujemy szopska i inne dodatki. Aga nawet pokosztowala rakiji przyniesionej przez Jamsa Bonda... Wszyscy bawią się świetnie(Andzin za kierowcę robi-znam ten ból)...
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Spokojni-leniwy wieczór trwa. Bawimy się świetnie, a tylko biedny Andzin śledzi poczynania biesiadujacych uczestników. Nagle Andzin odbiera telefon. Dzwoni Myszabe. Wraz ze swoim towarzystwem kończy już pobyt w Primorsku.(Niestety nas wszystkich niedługo też to czeka) Wyjeżdża następnego dnia.Andzin jest uratowany wreszcie będzie mógł trochę się napić. Umowili się na spotkanie.....
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Jedni goście uciekają,a drudzy jeszcze zostają. Bawimy się świetnie. Bułgarzy (przynajmniej Ci nam znani) jednak mają magiczną godzine.12 ta trzeba kończyć. W sumie jest to niezła koncepcja. Człowiek przynajmniej następnego dnia się nie męczy. .. Chcemy umówić się na następny dzień,ale oni mają sprzątanie apartamentowca.Jutro zobaczymy ,co będzie dalej... Zawalilismy jednak jedna sprawę,ale o tym dowiemy się następnego dnia...
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Taksi zamawiać nie będziemy...