wawo: bo w ostatnich granych o stawkę na mś2010 i 2014 mecze o wszystko zaczynały się gdzieś na 4 kolejki przed końcem eliminacji
generalnie jak gdzieś wchodziliśmy do turnieju głównego to w zasadzie przed ostatnią kolejką, albo równo zawalaliśmy całą jesienną końcówkę. ostatnia taka sytuacja, że ostatnia kolejka i mecz o wszystko, gdzie wszystko zależało tylko od nas bez oglądania się na inne wyniki, to chyba miała miejsce w el mś1986 gdzie do awansu potrzebowaliśmy remisu z belgią na śląskim. tylko wtedy nie liczyły się mecze bezpośrednie (bo w tej sytuacji potrzeba było wygranej - tam było 0:2) tylko przy tej samej ilości punktów stosunek bramek a przy jednakowym stosunku strzelone we wszystkich meczach. przeszliśmy wtedy właśnie tym, ze nastrzelaliśmy bramek grecji i albanii. bo punktów było tyle samo i stosunek takoż identyczny. teraz jest podobna sytuacja. przy remisie 0:0 decyduje bramka na wyjeździe, ale przy 1:1 przechodzimy irlandię właśnie tymi bramkami nastrzelanymi gruzinom i gibraltarowi. i tak samo jak wtedy przegrany gra baraż
generalnie jak gdzieś wchodziliśmy do turnieju głównego to w zasadzie przed ostatnią kolejką, albo równo zawalaliśmy całą jesienną końcówkę. ostatnia taka sytuacja, że ostatnia kolejka i mecz o wszystko, gdzie wszystko zależało tylko od nas bez oglądania się na inne wyniki, to chyba miała miejsce w el mś1986 gdzie do awansu potrzebowaliśmy remisu z belgią na śląskim. tylko wtedy nie liczyły się mecze bezpośrednie (bo w tej sytuacji potrzeba było wygranej - tam było 0:2) tylko przy tej samej ilości punktów stosunek bramek a przy jednakowym stosunku strzelone we wszystkich meczach. przeszliśmy wtedy właśnie tym, ze nastrzelaliśmy bramek grecji i albanii. bo punktów było tyle samo i stosunek takoż identyczny. teraz jest podobna sytuacja. przy remisie 0:0 decyduje bramka na wyjeździe, ale przy 1:1 przechodzimy irlandię właśnie tymi bramkami nastrzelanymi gruzinom i gibraltarowi. i tak samo jak wtedy przegrany gra baraż

