Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
powiem tak - raz sprawdzą, raz nie sprawdzą
a jak sprawdzą ? ile razy widziałem jak ktoś śrubokrętem wydłubywał kółka w walizce żeby nie dopłacać
Radek - prosta rada, która często pomaga: załóż jak najwięcej na siebie, serio.
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 2,067
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
141
14.05.2018 21:38:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2018 21:40:39 przez aekzal.)
Daj sobie spokój z poliwęglanem. Niestety jej nie ściśniesz na brzegach. Materiałową włożysz nawet jak ma 22cm. Moja ma 24 i wciskam w przymiar na szczęście wysokość dobra, jak będzie miała 60 to kółka tylko demontować przy sprawdzeniu przez personel. moja stara walizka miała strasznie odstającą rączkę na górze i zdemontowałem dla wszelkiego spokoju. Składana mieściła się w wymiarze.
Tak jak pisze Piotrek 10razy nie sprawdzą, za 11 dopłacisz do bagażu.
W podręcznym nie przewieziesz savoya, chyba że zakupiony na po odprawie. Tylko cena w sklepach na lotnisku Sarafovo jest wysoka i savoya nie widziałem.
Liczba postów: 4,836
Liczba wątków: 5
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Tak przemyślałem temat i jest z materiału. Nie dam im zarobić. Nie po to kupuje tani bilet, żeby trzy razy tyle im zapłacić za zbyt dużą torbę.
Liczba postów: 354
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2017
Reputacja:
33
Mi to się wydaje że po zmianie zasad przewożenia bagażu podręcznego to liniom lotniczym zwisa 2-3cm za duży rozmiar jak i waga tego bagażu. Większość tych walizek i tak idzie pod pokład gdzie miejsca mają dostatecznie dużo. W tanich liniach podróżujący nie biorą tyle bagażu rejestrowanego i jest zapas.
Przed zmianą wiele razy widziałem mierzenie bagażu przy wejściu w metalowej ramie i nerwy że trzeba dopłacić. Po zmianie ani razu...
I jeszcze jedna rada - dla wielu oczywista ale może nie dla wszystkich: w Ryanerze nawet jak nadajemy w okienku darmowy wózek, siedzonko itp i myślimy że nasz podręczny też nadamy "bezpłatnie" bo i tak pójdzie pod pokład (i przy okazji dodamy dużą flaszkę kupioną na mieście), to jesteśmy w błędzie. Podręczny i tak musi minąć check in z nami i przy wejściu do samolotu pójdzie dopiero pod pokład.
Liczba postów: 255
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
16
Z moich obserwacji na trasie do Aten i z powrotem :
Jak w samolocie jest luźno, to wielkość torby nie ma żadnego znaczenia.
Jak jest komplet pasażerów, to te nieco większe torby idą do luku bagażowego, bo i tak na pokładzie wszystkie się nie zmieszczą. Dopiero jak ktoś dyskutuje, to pojawia się propozycja dopłaty.
WSZELKI alkohol kupiony poza lotniskiem ląduje w koszu. Dżemik pomarańczowy też. Chociaż whisky delikatniej.
Torbo-plecak klasy turystycznej, ale za parę złotych doszyłem pasy wzmacniające i jest OK.
W małym bagażu 35x20x20 zmieści się aparat foto, lekarstwa, kosmetyki i np. bielizna na cały tydzień + skarpetki na cały rejs czyli max 2 pary.
Pozdrawiam, Hary.
Liczba postów: 3,406
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
212
Lecialem rejs №1 Burgas-Rzeszów- 14 osób razem z zalogą

=====================================
Wbrew moich oczekiwan, że mejsce w samolocie jest baaaardzooo dużo i logiczne każdy sobie zabierze walizka ze sobą
ZONK!
Te debili podstawili specjalny wóz żeby zabrać 5 walizek

))))
Mój sprawdzony patent na alkohol do podręcznego:
10 malpki po 100 ml

Sprawdzone w Ryanair i Wizz.
Obowiązkowa degustacja na pokladzie
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Liczba postów: 4,836
Liczba wątków: 5
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Torby kupione z materiału. Lot odbyty - czyli Bułgaria zdobyta. Szczerze mówiąc nikt nic nie sprawdzał. Ludzie mieli wiele większe torby podręczne od nas i nikt nic im nie powiedział. Polacy mają fantazje z tymi podręcznymi - kilka osób nieźle przegieło i też polecieli. Dzięki za wszystkie rady.