Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
tureckie szwendanie by jacky & maryla....
#11
Pewno, w Vama Veche Smile Choć całości tamtego wieczoru nie pamiętam Wink
Odpowiedz
#12
jeszcze w Karasu uchwyciłem takie oto obrazki...


[Obrazek: 007_Kar_0.jpg]

na głównym deptaku miasteczka - świętujący swoje obrzezanie w otoczeniu rodziny...

[Obrazek: 008_Kar.jpg]

brat ? kolega ? podpowiedział mu, że jest fotografowany - więc zwrócił się w naszą stronę...

[Obrazek: 009_Kar.jpg] 

dopiero kolejnym ujęciem zobaczyłem jego podkrążone od płaczu oczy...
więc ten piękny strój miał być rekompensatą za zadany ból ?
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#13
taka sobie mapka...




[Obrazek: a.jpg]

niestety, jestem "papierowcem"...

nawet teraz - post factum - kreśląc mapki wedle programi Michelina - widzę jakie głupoty on podpowiada...
naprawdę wolę na swojego niucha...
pozostałe etapy też są już przygotowane wstępnie...


drugi etap z Karasu do Kastamonu...


[Obrazek: III_etap.jpg]
kolejny etap...
[Obrazek: kastamonu_tokat.jpg]

jakość mapek jeno dla orientacji... 


[Obrazek: Tokat_Divrigi.jpg]

opornie idzie mi to mapkowanie...


[Obrazek: Divrigi_Malatya.jpg]

może zainteresowani połapią się w tych składankach...


[Obrazek: Malatya_Adiyaman.jpg]

odcinek z Malatya do Karadut muszę w 2 kawałkach, choć był to jeden dzień...


[Obrazek: Adiyaman_Karadut.jpg]

dojazd do Karadut oznaczał zakwaterowanie u podnóża Nemrut Dagi... 


[Obrazek: Adiyaman_Kizkalesi.jpg]

prosto spod Nemrut Dagi udaliśmy się na naszą ulubioną plażę w Kizkalesi...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#14
Kastamonu...



pierwsze z historycznych miast do którego dojechaliśmy po wypoczynku w Karasu...


[Obrazek: 005_6.jpg]

tamże jeszcze przed zmrokiem udaliśmy się na pierwszy spacer...

zaczynając rzecz jasna od słynnego ( średniowiecznego ) kamiennego mostu...

punktem startowym - orientacyjnym był kamienny most...

a potem...

[Obrazek: 013_Kas.jpg]

zaczyna się bogactwo wyboru, dzień taki krótki...
 

[Obrazek: 014_Kas.jpg]

wybór dokonany...

wchodzimy...

[Obrazek: 015_Kas.jpg]

wystarczyło nam samo zwiedzenie i uwiecznienie się na kliszy fotograficznej, nie wypadało mi wygłaszać żadnej mowy...

[Obrazek: 016_Kas.jpg]

maryla też weszła, chyba pierwszy raz w meczecie....
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#15
w Kastamonu na placyku przed Nasrullahem...


[Obrazek: 011_Kast.jpg]

tylko kilka mgnień...
obiektywu...

[Obrazek: 012_Kast.jpg]

i ten ruch dzieci...
ptaków...

[Obrazek: 013_Kast.jpg]

czy tylko ja w tym "cuś" widzę ?
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#16
[Obrazek: 071_Kasta_j1.jpg]

jak w Kastamonu poszukiwałem starych domostw...

[Obrazek: 078_Kasta_jk.jpg]


niedowiarek ze mnie...
ale stwierdzam, opis Kastamonu w Bezdrożach naprawdę mylący...
to tak - jakby jakaś sierota tłumaczyła z języka "brytyjskiego" na nasz...
kilka razy ów przewodnik wyprowadził nas na manowce...
co ? mam go poprawiać ?
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#17
Raz jeden zabrałem przewodnik. Bezdroży właśnie, tyle że po Czarnogórze. Zawierał całkiem sporo bzdur, po powrocie nawet wysmarowałem maila do wydawnictwa punktując gdzie się mylą Smile Ani dziękuję, ani s**laj nie usłyszałem. Od tamtego wyjazdu traktuję przewodnik jak zbędny ciężar w plecaku Smile
Odpowiedz
#18
(19.06.2015 18:25:28)mastika_fan napisał(a): Raz jeden zabrałem przewodnik. Bezdroży właśnie, tyle że po Czarnogórze. Zawierał całkiem sporo bzdur, po powrocie nawet wysmarowałem maila do wydawnictwa punktując gdzie się mylą Smile Ani dziękuję, ani s**laj nie usłyszałem. Od tamtego wyjazdu traktuję przewodnik jak zbędny ciężar w plecaku Smile

i dlatego właśnie dla mnie najważniejsze są relacje wojażerów...
a wręcz uwielbiam improwizację - szczególnie jak tańcuje o noclegi...
ale staram się je wiązać z lokalnym zwiedzaniem, degustacją...
zamiast przewodnika - zabieram wydruki tekstów relacji, są mocno przydatne ...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#19
Co nie znaczy, że przewodniki są do d..y! Zależy tylko kto je pisze. Pzdr..
Odpowiedz
#20
Jasna sprawa, ale jak też słusznie zauważył jacky6, wydruki są skutecznym rozwiązaniem, szczególnie jeśli, tak jak w moim przypadku, każdy kilogram na plecach się liczy Smile. Sądzę, że najwartościowsze przewodniki wydaje LP, ale jeśli miałbym targać piękną, ale diablo ciężką książkę + książkę do czytania, to za przewodnik wolę kilka kartek Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości