06.04.2019 09:41:16
Od kilku lat poruszam sie po Europie i BG też na mapach i urządzeniach Garmina. Jak dotąd dojechałem wszędzie gdzie chciałem. Raz tylko nawigacje kazała mi w Warnie skręcić w ulicę, której nie było.
|
Nawigacja, mapy na których jeździmy.
|
|
06.04.2019 09:41:16
Od kilku lat poruszam sie po Europie i BG też na mapach i urządzeniach Garmina. Jak dotąd dojechałem wszędzie gdzie chciałem. Raz tylko nawigacje kazała mi w Warnie skręcić w ulicę, której nie było.
29.05.2019 10:13:37
Jeśli chodzi o nawigacje to poleciłbym Osmand z wgranymi ścieżkami gpx przygotowanymi wcześniej na komputerze w mapach googla w których wygodnie się planuje i modyfikuje trasę).
Sama navigacja googla ma ten problem, że o ile dobrze sobie radzi w miastach to w dłuższych trasach wakacyjnych i poza autostradami, nieraz się gubi przez informacje online, gdy ludzie robią sobie postoje na trasie, a google interpretuje to jako utrudnienie na trasie i robi objazd. Poza tym Osmand ma dużo ciekawych opcji i dodatkowych informacji jak prędkość aktualna, wysokość n.p.m., ograniczenia prędkości, asystenta pasa ruchu i wiele innych. I oczywiście działa na mapach Open Street Map, które można wgrywać w zależności od potrzeb (wgrywa się ogólną mapę Europy i szczegółowe mapy państw do których podróżujemy) i działa offline. Oto strona na której można przekonwertować trasę z map googla na ścieżkę gpx: https://mapstogpx.com/
29.05.2019 12:14:16
Mnie by się nie chciało konwertować czy cuś z google do apki dlatego jako oflajnowa nawi u mnie działa Sygic. Przed wakacjami aktualizuje mapy i gra gitarra[emoji6]
Wysłane przy użyciu Tapatalka
29.05.2019 12:57:18
Sygic w tym roku do Bośni, Serbii i Czarnogóry. A tak to Google maps.
29.05.2019 23:41:41
W aucie jest nas dwoje : kierowca i pilot z atlasem drogowym.
30.05.2019 06:28:02
[emoji23] Oczywiście że żona nawiguje najlepiej, już nawet map nie myśli [emoji108]
Wysłane przy użyciu Tapatalka
30.05.2019 08:39:12
Miało być nie myli [emoji4] Mam kilka map powiedzmy ze sklepu, ale od paru lat tuż przed wakacjami drukuje dość szczegółowe fragmenty Europy po której będę pomykał z google mapa. Tak że mam świeże info o ewentualnych nowych odcinkach dróg [emoji41]
Wysłane przy użyciu Tapatalka (30.05.2019 07:21:10)dżek napisał(a): Mapy papierowe nabyte. A jak nawigacja siądzie? Jak navi siądzie, to są na pokładzie 2 telefony z GoogleMaps, w samochodzie jest dyżurny atlas Europy (BTW bardzo polecam MarcoPolo, wielokrotnie posługiwałem się jego sugestiami "co zobaczyć", które są zaznaczane gwiazdkami czerwonymi dla miast/budowli i niebieskimi dla atrakcji przyrodniczych) na drogach są jeszcze drogowskazy... (30.05.2019 08:39:12)igi123 napisał(a): Miało być nie myli [emoji4] Mam kilka map powiedzmy ze sklepu, ale od paru lat tuż przed wakacjami drukuje dość szczegółowe fragmenty Europy po której będę pomykał z google mapa. Tak że mam świeże info o ewentualnych nowych odcinkach dróg [emoji41] Ja wręcz przeciwnie - ograniczam zużycie papieru na rzecz map w telefonie (zwłaszcza nie biorę już planów miast). Do niedawna tez drukowałem z gugla, ale... wracały nieużyte. Zrezygnowałem. Ewentualnie biorę darmowe mapki/plany w informacjach turystycznych. W wielu miejscach są umieszczane na planszach niezłe mapy okolicy - robię zdjęcie, które po użyciu kasuję. Ostatnio odkryłem aplikację PhoneMaps, wygląda zachęcająco - darmowa z pełną funkcjonalnością, pozwala ściągnąć mapy konkretnych okolic do stosowania offline. Raczej do stosowania jako mapa turystyczna - widać szlaki. Będę testował niedługo w czeskiej i saksońskiej Szwajcarii.
30.05.2019 09:10:07
w sumie po latach kilku jazdy, to kilka tras do Bułgarii oraz przez Grecję do Albanii, Czarnogóry, Chorwacji, no i kawałek Węgier mam już we własnej pamięci przenośnej
naturalnej jakby co.W terenach nieznanych jak np. Serbia, Bośnia czy wspomniane powyżej ale w większych miastach posługuję się Navitel. Jednak tak do końca go nie polecam, bo sprawdzałem na znanych mi terenach, że trasy wskazuje często wcale nie najlepsze (przy różnych ustawieniach np. szybka, krótka itp). W Rumunii cały czas kazał mi jechać 100 km/h, a w Macedonii poprowadził strumykiem, co prawda wyschniętym, ale o mało co nie spadłem w dół. Często ustawiałem żeby określić orientacyjny czas dojazdu, ale w związku ze wskazywaniem różnych dziwnych prędkości obowiązujących na danym terenie nie pokrywa się to z rzeczywistością. Do zakupu skusiła mnie dożywotnia aktualizacja, której dokonuję, lecz ze średnim efektem. Ogólnie daje ona radę, ale tak ogólnie. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Auta Bulgaricusów czyli czym jeździmy do BG | kris68 | 34 | 22,774 |
05.07.2018 20:59:45 Ostatni post: dżek |
|