21.05.2016 15:11:44
Mój syn od poniedziałku zaczyna kurs na patent...
|
Żeglarstwo
|
|
21.05.2016 15:11:44
Mój syn od poniedziałku zaczyna kurs na patent...
21.05.2016 16:47:37
Kuźwa, takim popłynąć hm...
No Teresa, to teraz łajbę kupujesz
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
21.05.2016 22:24:54
To był kiedyś nasz Gwarek. Takie pływające sanatorium dla górników miało być. Był rozmach.
Rejs takim jachtem pewnie byłby niezapomniany, ale .... Taki jacht z portu wyprowadzają raczej holowniki. Potem przy pomocy 2 wacht stawia się żagle i ustala kurs. Potem, gdzieś tak po 6-8 godzinach robi się zwrot. Do tego też z reguły potrzeba pełnego składu 2 wacht. I tak do następnego zwrotu. Płynie się raczej pełnymi kursami, bo dżentelmeni nie pływają przecież pod wiatr. Jacht wygląda majestatycznie i wszyscy na niego zwrócą uwagę, ale co robić na morzu między zwrotami??? Pewnie trzeba go stale czyścić i konserwować albo zapić się można na amen. Chyba. A jak byśmy koniecznie chcieli sprawdzić jak szybko pójdzie kursem ostro na wiatr, to pewnie i 2 wacht by było za mało do obsługi żagli. No, może kiedyś się trafi okazja, ale póki co w Grecji czeka wyczarterowany już katamaran!!! To zdecydowanie też nie jest jacht wyczynowy i podobno też nie lubi pływać ostrymi kursami. A właśnie mamy zamiar to sprawdzić. Jak będzie drętwo to będzie duży problem, bo alkohol w Grecji jest podobno nieco droższy niż w Bułgarii. Bo jak się dobrze płynie, to nawet nie ma czasu na drineczka, ale jak się źle płynie, to jeszcze nie wiem, bo zawsze było super. No, może poza trasą Stambuł - Carewo. Ale wtedy było tak źle, że nikt nawet nie pomyślał chyba o drineczku. Ale to był (mam nadzieję) wyjątek potwierdzający regułę.
Pozdrawiam, Hary.
22.05.2016 03:14:12
Takie wielkie jachty mają z góry ustalone trasy, biorące pod uwagę bardzo dużo czynników. Podstawą są wiatry wiejące w danym regionie. Zmiana kursu to spory wysiłek psychiczny dla oficerów i fizyczny dla załogi. Pojedyncza wachta nie ma szans. Nawet wejście do portu jest ustalane dużo wcześniej.
My płyniemy bardziej tam, gdzie nas oczy poniosą. Ogólnie kierunek jest ustalony, ale trochę w prawo albo jak się uda. W najgorszym przypadku stracimy flaszkę lub dwie nie dokładnie zaształowanego Savoya. Za mariny w BG też płacimy raczej grosze, ale jeżeli kiedyś wejdę z nagła do portu takim jachtem, to jak zobaczę rachunek za miejsce przy keji i opłaty portowe, to nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Macie pojęcie ile kosztuje "parkowanie" takiego giganta???
Pozdrawiam, Hary.
22.05.2016 07:13:48
Chyba że jest taki duży i wchodzi na tzw. krzywy ryj
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
22.05.2016 20:47:24
Harry ten statek planie najwyzej na halfwindzie , ostry kursy nie sa dla niego. ale przy bobrym wietrze ma szybkość i konfort , a na wachcie 2 osoby sa zdecydowanie za mało nawet przy pełnej elektoniki podnosienia żagli. Jeżeli jest ostry kurs no to wchodzi w gre przynajmniej jeden z czterech kilkuset konnych silników i łajba leci .
Nasze jachty to jachty a to jest statek. Jak pisałesz nie może cumować gdzie mu sie zechce, a przy cumowaniu go obsługuje przynajmniej 4 doświadczonych marynarzy z linami. Ale ładnie wygląda to fakt
22.05.2016 21:33:10
Z tym cumowaniem na krzywy ryj to może być prawda. On samym tym że jest, że jest taki duży i taki ładny nobilituje port. Ludzie przychodzą go zobaczyć, są zdjęcia w gazetach. Chyba trzeba stać w kolejce, żeby go zaprosić. No i jakoś głupio wtedy brać pieniądze. Duży może więcej.
Moim zdaniem 2 dobrze kumate osoby na wachcie nie dadzą sobie rady. Bo wystarczy niewielka zmiana kierunku wiatru i trzeba reagować a nie zawsze można skręcić. On ma strasznie dużo żagli. Macie dla przykładu żagle Daru Młodziezy, który jest jednak sporo mniejszy : 4 na sztagach fokmasztu -latacz -jeger -bomkliwer -kliwer 5 na rejach fokmasztu -fok -dolny marsel foka -górny marsel foka -bram foka -bombram foka 3 na sztagach grotmasztu -grot sztaksel -grot bram sztaksel -grot bom bram sztaksel 5 na rejach grota -grot (największy żagiel na darze) -dolny marsel grota -górny marsel grota -bram grota -bom bram grota 3 na sztagach krojc masztu -krojc sztaksel -krojc bram sztaksel -krojc bom bram sztaksel 4 na rejach krojcmasztu -dolny marsel krojca -górny marsel krojca -bram krojca -bom bram krojca 1 na bomie za krojcem -gafel czyli: 14 rejowych 10 trójkątnych na sztagach 1 gaflowy w sumie: 25 żagli Niech nagle dmuchnie z boku i trzeba reagować. Refowanie żagli rejowych polega na podciągnięciu ich do góry, a żagle refuje się jak pogoda się z letka psuje. Wtedy robi się wesoło. Chyba rzuciłbym picie, ale to nie w moim stylu, póki co. Orlinie, pływałeś na zrefowanych żaglach nawet bez ref linek. Napisz kilka słów.
Pozdrawiam, Hary.
Harry to poszalałeś, jestem po porządnym grillu i leżę na pokładzie jak marsel foka hehe
odpalaj wiśniówkę bo się wybieram do ciebie
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
22.05.2016 21:44:44
Z tym statkiem mielismy szczęście bo on pływał po Grecji i miał płynąc do Turcji, ale ze względu na sytuacje przekierowali go do Burgas a póżniej do Konstancy. Opłaty portowe tak i tak płaci , tylko w bułgarii i Rumunii nie są takie duże
Taki statek Harry nigdy nie pynie na wszytkich żaglach , chyba że do zdjęcia bo jak pisałesz trudno je obsługiwac . i takie żagle sie nie ryfuje tylko sie zdejmuje i już . Jak nie ma ref linek to sie żagiel zdejmuje cały inaczej sie nie da ale i tak trzeba obróic jacht naprzeciwku wiatru najpierw bo żagiel może sie porwać inaczej. Ale jak pisałem wyżej silniki są bardzo ważne , no i twoje savoy oczywiśie tak samo
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|