Bo nasz język - polski - jest najbardziej "twardym" językiem słowiańskim. Zara potem już pewnie niemiecki.
|
Rozmowy o wszystkim i o niczym
|
|
Tutaj powinien sie wypowiedzieć specjalista - lingwista? fonetyk?
(21.06.2016 23:00:26)dżek napisał(a): A bułgarski nie jest twardszy? Kolega mial na myśli że sie zachowal że jest konserwatywny! Moim zdaniem aż pyszci za reforma: po co takie dublowanie u i ó, rz czy ż itd. Zrobyć referendum i zbędne wywalyć.To tylko moje skromne zdania laika bez wyksztalcenie polskiego
"In vino veritas, in aqua sanitas"
polski jest bardziej miękki. w bułgarskim "twardość" wymowy zależy od regionu. nad morzem mówi się miękko i w miarę przesuwania się na zachód wymowa staje się coraz bardziej twardsza. za miękkość języka polskiego odpowiadają głównie tzw. głoski ciszące vel przedniopodniebienne: ś, ź, ć, dź. w bułgarskim ich nie ma. w procesie kształtowania się języka polskiego zmiękczenie s,z,c,dz poszło jeszcze bardziej niż w innych językach słowiańskich a "mechanicznie" dzieje się to poprzez uwypuklenie i podniesienie środka języka na podniebienie twarde, przy czym jego koniec dalej ma styk z dziąsłem.
btw: o wymowie s'i, z'i, c'i, dz'i na modłę kresową mówi się potocznie, że ta wymowa jest miękka. otóż nie jest. proszę sobie po kolei powiedzieć s, s', ś/c,c',ć itd. głoski będą się stopniowo zmiękczać bo środek języka będzie się przy ich wymowie stopniowo uwypuklać na podniebienie twarde. a za "śpiewność" na wschodzie odpowiada zaciąganie. i bardzo dużo osób błędnie klasyfikuje zaciąganie jako mówienie tych głosek s' z' c' dz' "miękko", czyli bardziej twardo. zaciąganie polega na czymś kompletnie innym - na zmiennej intonacji wyrazowej poprzez obniżenie tonu na akcentowanej samogłosce.
...żeś dowalił! I to o której godzinie!
22.06.2016 08:42:25
Aha no to ja jestem w tej grupie od zaciągania
. O ja naiwny myślałem, że w grupie języków rosyjski-ukraiński-polski, to nasz ojczysty jest najtwardszy.
22.06.2016 13:11:19
a teraz mały zwrot akcji jak w dobrym kryminale...
![]() polski jest również bardziej twardy w czym sęk? ano w opozycji spółgłosek miękkie-twarde, a właściwie ciszące-szumiące, a tak już bardziej pro (ale też nie do końca) przedniopodniebienne-dziąsłowe. i jest to cecha bardzo istotna dla języka polskiego. to, że zawsze musimy robić wszystko po swojemu, to już od prapraprapraprpraprzodka mamy ![]() opozycja ciszące-szumiące to ś-sz, ć-cz, dź-dż, ź-ż (nie rz - to inna para kaloszy. morze:morski ale może:mogę - dlatego propozycja bate o uproszczenie ortografii z historycznego punktu widzenia nie ma za bardzo sensu. przy odmianie ze względu na wymianę spółgłoskową rz:r, g:ż zrobi się niezły bajzel) bułgarskie sz(ш) cz(ч) ż(ж) dż(дж) - są czymś pośrednim pomiędzy naszym ś/sz ć/cz ź/ż dź/dż - w pozostałych słowiańskich poza terenem dolnych łużyc (w sumie też serbowie, tyle że łużyccy - plemiona serbskie zanim na bałkany ruszyły swoje 4 litery rezydowały na dolnym śląsku) i ex-yugo (z wyłączeniem słowenii i macedonii), bo serbo-chorwacki jako język literacki powstał w wyniku umowy wiedeńskiej z 1850 roku i opiera się na serbskim dialekcie sztokawskim (w związku z czym po wojnie i rozwaleniu jugosławii nagle zaczął się gwałtowny proces wpychania lokalnych gwar do języka literackiego w celu zdystansowania się od serbskiego) taka opozycja po prostu nie występuje. w jednych językach to zmiękczenie nie pójdzie za daleko, jak w bułgarskim, w innych, jak w rosyjskim, bardziej. w serbochorwackim jest mniejsza i z przesunięciem ku miękkości - i tu dla odmiany my mamy problem z usłyszeniem czy oni mówią 'č', czy 'ć' ![]() spytajcie nikiego i orlina jak karkołomną robotę chłopaki wykonali usiłując wpierw w ogóle usłyszeć tę różnicę a potem jeszcze nauczyć się pisać/mówić te 4 pary, gdzie miękko, a gdzie twardo. to jest wyczyn wręcz cyrkowo-ekwilibrystyczny opanować to przez kogoś, dla kogo polski nie jest językiem natywnym.
02.07.2016 11:49:51
Do jutra po południu jestem w Carewie, jak ktoś z forum jest w okolicy ,zapraszam na drineczka
04.07.2016 13:36:52
żeby nie było, że ja sam takie rzeczy wymyślam, to od razy zapodaję link do jutrzejszego "święta"
http://www.kalbi.pl/dzien-lapania-za-biust
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości


. O ja naiwny myślałem, że w grupie języków rosyjski-ukraiński-polski, to nasz ojczysty jest najtwardszy.


- plemiona serbskie zanim na bałkany ruszyły swoje 4 litery rezydowały na dolnym śląsku) i ex-yugo (z wyłączeniem słowenii i macedonii), bo serbo-chorwacki jako język literacki powstał w wyniku umowy wiedeńskiej z 1850 roku i opiera się na serbskim dialekcie sztokawskim (w związku z czym po wojnie i rozwaleniu jugosławii nagle zaczął się gwałtowny proces wpychania lokalnych gwar do języka literackiego w celu zdystansowania się od serbskiego) taka opozycja po prostu nie występuje. w jednych językach to zmiękczenie nie pójdzie za daleko, jak w bułgarskim, w innych, jak w rosyjskim, bardziej. w serbochorwackim jest mniejsza i z przesunięciem ku miękkości - i tu dla odmiany my mamy problem z usłyszeniem czy oni mówią 'č', czy 'ć'