Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
tureckie szwendanie by jacky & maryla....
#81
[Obrazek: 400.jpg]


no i jestem w środku...
żywej duszy przez tych kilka dobrych minut focenia...
rozglądam się i cykam to co widzę...

[Obrazek: 401.jpg]

to cuś wygląda jak szatnia...
klapki czekają...

[Obrazek: 402.jpg]

trzeba będzie dobrego bywalca w hamamach poprosić o objaśnienie poszczególnych widzianych sprzętów i elementów wyposażenia...

[Obrazek: 403.jpg] 

jedyne z niewielu, to orientacja, że owe widziane z zewnątrz kopułki planetaryjne to faktyczne misternie zbudowane świetliki...

[Obrazek: 404.jpg] 

uwieczniam zatem cennik zakładu świadczącego usługi dla ludności ...
też by się tłumacz nie koniecznie przysięgły przydał...
a może Hania Lukromanowa porówna cennik do obiektu, gdzie skorzystała z przyjemności ?

[Obrazek: 405.jpg]

wychodzę, nikt nie wyszedł mi naprzeciw...
przypuszczam, że być może jednoosobowy personel akuratnie namydlał klienta, więc nie było mu po drodze nawoływać kolejnego...
może zatem kolejnymi odwiedzinami odważę się skorzystać...
PS - chociaż jednak ostatni nasz nocleg w drodze powrotnej zaliczany w Pamukova był już w bardzo skromnym domu nauczyciela, była tam fatalna kabina, może wtedy przegapiłem okazję ( wymuszoną ) wykąpania się w hamamie ?
nie zając - nie ucieknie ...

[Obrazek: 396.jpg]

jako kończący post - przerywnik - kolejny stary dom a raczej jego fragment...  
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#82
Czekam na kolejny odcinek.
Odpowiedz
#83
(02.08.2015 12:16:35)Bulgaricus napisał(a): Czekam na kolejny odcinek.

poczytajcie sobie ludkowie....
o moim porannym a samotnym Tokatu zwiedzaniu ...




[Obrazek: 409.jpg] 

i już po drugiej stronie ulicy wpadam na Ali Pasa Camii...


[Obrazek: 410.jpg] 


wklejona do naroża meczetu wieża minaretu jeszcze nie dostąpiła zaszczytu oglądania promieni słonecznych...

[Obrazek: 408.jpg] 

za to po lewicy słońca już multum...
ale cicho, pustawo w okolicy...

 [Obrazek: 411.jpg]

tablicę informacyjną też uwieczniam - polecając ćwiczeniu językowym braci studenckiej wybierającej się na Erazmusa do TR...

[Obrazek: 412.jpg]  

naprawdę ładna - nakryta drewnianym dachem fontanna ablucyjna....
z czasem zaczynam łapać zasadność ich budowy i funkcjonowania....
aczkolwiek nie zawsze są, nie zawsze są widoczne i tak sporych rozmiarów....

[Obrazek: 413.jpg]   

i jeszcze raz ją łapię w obiektyw spoglądając na miejscowego obywatela chyba spieszącego się do pracy...
a głowę nieźle sobie obmywał, czyżby wyszedł z domu po wysuszeniu jej przez połowicę...
bo chyba nie przyspieszał powrotu do stanu trzeźwości po nocnej imprezce u sąsiadów...
( jakie to my mamy polskie świata widzenie - nieprawdaż - cóż - nieraz stereotypy tyż mają cuś do rzeknięcia )...

[Obrazek: 414.jpg]


dwa dostojne platany - może jak nasz dąb Bartek - mogłyby sporo opowiedzieć co i kiedy widziały...
ilu pielgrzymów i turystów schowało się po ich cieniem...

[Obrazek: 415.jpg] 
   
kłaniam się im i po chwili bezskutecznego kołatania do bramy meczetu - widać było jakieś remontowe ogłoszenie - pasuję z oglądania wnętrza...

pora pogonić w boczne uliczki... 
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#84
Tokat - porannym spacerkiem...


kilka rzucików "po drodze" ... tak przed siebie ....

 [Obrazek: 406.jpg]



czyli miks starej zabudowy miejskiej - zmodernizowanej...
 - prawie, że zrewaloryzowane zabytki prywatne z prywatnej kasy...

 [Obrazek: 407_0.jpg]

widocznego na szyldzie a znanego kebabu z Tokatu nie udało się nam skosztować...
może kolejnym razem ...

[Obrazek: 416.jpg] 

jedna z bocznych uliczek, równoległa do głównej ...
teraz cichutka a tak tętniła wieczorem....

[Obrazek: 417.jpg]

góra odnowiona a na dole stare drzwi...
acha - jak w znanym wierszyku - "Pawel i Gaweł w jednym stali domu, Paweł na górze" ....

[Obrazek: 419.jpg]


na dole klima a na pięterku wiaterek hula...

[Obrazek: 418.jpg]

i dla kontrastu - mały powrót do głównej ulicy - chyba najnowocześniejszy hotel a zarazem budynek w Tokacie...
może jak by mi firma zafundowała tam nocleg.... 
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#85
Tokat - poranne łazikowanie...


[Obrazek: 420.jpg]

punkt poboru wody - także i dla kamperowców - w samym centrum...
widać jeszcze mokre plamy - ktoś tu musiał niedawno nabijać tender ...

[Obrazek: 421.jpg] 

w kolejnym prześwicie między budynkami ponownie pojawia się góra zamkowa...
a w przewodniku napisali, że jednak trzeba się dobrze napocić, coby ją zdobyć...
darowałem sobie, ale jeśli ktoś był - niech się z nami podzieli....
widokami...

[Obrazek: 422.jpg]  
  
i kolejna łaźnia ...

[Obrazek: 423.jpg] 

wracamy do naszej uliczki....

[Obrazek: 424.jpg] 

jakimś cudem znów przewinęło mnie przed bramą Tashan'u...
i znów nici z szarpania klamką...


[Obrazek: 425.jpg] 

nawet takie łażenie bez ładu i bez składu - wciąga...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#86
Tokat - poranne łazikowanie ...


[Obrazek: 426_0.jpg]

już wkrótce mój organ powonienia zostaje podrażniony...
znajomym zapachem....
piekarnia ...
i to czego ?
specjału tak ulubionego przez marylę - simitu...
podstawy naszej egzystencji konsumenckiej podczas plażowania ale też i podczas podróży...

dzieciarnia zgromadzona tłumnie przed piekarnią nabijała się z mooich krótszych szortów...

ale co tam...


[Obrazek: 427.jpg] 

z fotek wykonanych z procesu wypieku tylko jedna została zakwalifikowana do dalszej rundy...
chyba za szybko cuś strzelałem...
ale naprędce zapakowano jeszcze prawie że gorące simity do reklamówki i mogłem pójść dalej...

aaa - nie zjadłem ani jednej zanim  doszedłem do domu ( nauczyciela )...

[Obrazek: 428.jpg]   

jeśli mnie oko nie myli, to tą samą uliczką szedł inny wojażer, jeno inna pora dnia i inne oświetlenie dawało inny efekt...

[Obrazek: 429.jpg]

nieraz trzeba bylo nieźle zadzierać łepetynkę do góry...


[Obrazek: 430.jpg]

tutaj też kiedyś droga musiała iść mocno niżej - stąd wejścia do domu kojarzą się bardziej z wejściem do piwnicy...

[Obrazek: 431.jpg]


i znów - Paweł na górze mieszkając - wymienił sobie okna...
a na dole Gaweł - puścił lokal w totalną ruinę... 
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#87
Szkoda, że niszczeją te domy. Szkoda.

Kawał historii.
Odpowiedz
#88
(09.08.2015 12:21:04)Bulgaricus napisał(a): Szkoda, że niszczeją te domy. Szkoda.


Kawał historii.

może kiedyś ktoś wpadnie na myśl, że trzeba będzie dokonać rekonstrukcji ?
...
póki co idziem dalej ...
...

swego czasu nadmieniłem w tytule, że Tokat zwiedzałem samotnie...
otóż nie do końca było to prawdą...


teraz można odsłonić rąbka tajemnicy...

czyli dlaczego dodałem słowo "prawie że" w odniesieniu do samotnego wędrowania po Tokacie...

[Obrazek: 432.jpg]  

otóż gdzieś w okolicach simitowej piekarni pojawił się czworonożny towarzysz...
przykleił się i już...
z początku spojrzałem nań podejrzliwie, czy nie zaatakuje moich gołych kostek...
a może poczuł aromat simitu ?
udawał pozornie nie zainteresowanego ale przykleił się...

a ja tymczasem ...

[Obrazek: 433.jpg]


dotarłem do kolejnego obiektu pachnącego historią...

[Obrazek: 434.jpg] 

tablica wszystko Ci powie o Garipler Cami pod warunkiem, że znasz język turecki...

[Obrazek: 435.jpg] 

więc każąc przysiąść na pupie ( posłuchał ) czworonożnemu, zanurzam się do wnętrza jakże odmiennego względem innych do tej pory zwiedzanych -meczetu ...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#89
Tokat ...


[Obrazek: 436.jpg]

przede wszystkim zielonkawy ale w pastelowym ulubionym przeze mnie odcieniu dywan...

zdecydowanie psuje wystrój wnętrza zegar rodem z Państwa Środka...

[Obrazek: 437.jpg]

przy minbarze aż dwa łoża...
widuje się bardzo często w meczetach drzemiących wiernych, ale żeby aż takie wygody szykować ?

[Obrazek: 438.jpg]

trochę jestem zdegustowany informacjami znalezionymi w necie a mówiących o tym meczecie...
googlowy tłumacz też ma w tym swój udział...
powoduje to w połączeniu z innymi fotkami ukazanymi w necie, że mam wątpia, czy jest to meczet opisywany jako najstarszy w Anatolii ?

[Obrazek: 439.jpg]

może to i dobrze, że byłem sam...
a dookoła mnie cisza wieków historii... 

=== 
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
#90
Tokatu ciąg dalszy...


[Obrazek: 440.jpg]


miałem całą i wielką swobodę w foceniu...

...

[Obrazek: 441.jpg] 

wbrew pozorom - cały obiekt zelektronizowany...
przy wejściu widać całą szafkę sterowniczą...

[Obrazek: 442_0.jpg] 

nie czułem wtedy na swoich barkach żadnego oka Wielkiego Brata...
ale teraz się zastanawiam....
nie tylko - czy i gdzie ukryte były kamery...
ale po co zbudowano owe schody i balkon wewnętrzny ?

[Obrazek: 443.jpg]

Koniec debaty wewnętrznej - pora wyjść na zewnątrz...
do świata...

[Obrazek: 444.jpg]

i jeszcze jedno powiększenie drugiej tablicy informacyjnej...
czy znajdzie się tłumacz przysięgły ?
oczywiście z tłumaczeniem amatorskim - nikt nie gwarantuje wynagrodzenia w brzęczącej monecie...  
===
trochę później znalazła się znakomita tłumaczka...
===

Na tej tabliczce mamy przykład strasznie bełkotliwego tekstu po angielsku Sad Wynika z niej, że budynek zbudowano w XII wieku za panowania Daniszmendydów (zwanych też Daniszmendami).
Była to lokalna dynastia pochodzenia turkmeńskiego, która panowała nad terenami centralnej Anatolii (Sivas, Malatya, Kayseri i Kastamonu), w latach 1071 - 1178 (tu się podpieram Wikipedią).
Znalazłam jednak również sprzeczną z tabliczką informację, że meczet jest z XI wieku, co czyni go jednym z najstarszych na terenie Anatolii.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości