Knajpa nazywa się Vintage. Największa reklama KATARZYNA. Tanio nie jest, ale cielęcina w sosie borowikowym palce lizać.
Polecam przejść jeszcze trochę w dół i w prawo - wąska uliczka tuż przed główną. 150 metrów i jest Czajka. Nie sposób jej minąć, całe wejście i środek wyłożone jest muszelkami. Jedyna kelnerka mówi tylko po bułgarsku, ale takiego jedzenia jak tam i w takiej cenie nigdzie nie znalazłem.
Polecam przejść jeszcze trochę w dół i w prawo - wąska uliczka tuż przed główną. 150 metrów i jest Czajka. Nie sposób jej minąć, całe wejście i środek wyłożone jest muszelkami. Jedyna kelnerka mówi tylko po bułgarsku, ale takiego jedzenia jak tam i w takiej cenie nigdzie nie znalazłem.
Pozdrawiam, Hary.



Najczęściej jedliśmy jednak w takiej knajpce na początku deptaka - mówiliśmy, że pod jaskółkami, bo przed wejściem było mnóstwo gniazd jaskółek. Ceny normalne, jedzenie smaczne. Raz jedliśmy też w restauracji przy Panorama Dreams, gdzie mieszkaliśmy, ale tam było zdecydowanie drożej.![[Obrazek: 2880804_WP_000452.jpg]](http://zmniejszacz.pl/zdjecie/284/2880804_WP_000452.jpg)