17.02.2026 00:55:09
(05.10.2020 13:24:20)grzechodg napisał(a): Praktycznie wszyscy jesteśmy po wakacjach. Czy ktoś z nas miał tą nieprzyjemność i korzystał z ubezpieczenia.
Jak tak to jakie macie doświadczenia ? Większość postów jest kto, gdzie i za ile zakupił.
Czasami warto zweryfikować danego ubezpieczyciela, podzielić się doświadczeniami, bo jak wiadomo najprościej jest zakupić polisę...
Trochę archeologia, ale po kilkunastu latach włóczenia się po Europie w końcu padło i na mnie.
Tym razem wypadek z ułamanym zębem (stała jedynka u dziecka). Polisa w PKO (Moje Podróże 24), zawierająca assistance +KL na 300k, do tego stomatolog w tego typu zdarzeniach.
W przypadku wybitego, czy złamanego zęba liczy się bardzo czas, jeśli dentysta zareaguje natychmiast - to ząb jest do uratowania (więc tak czy inaczej lekarz na cito, bo bez RTG nic nie wiadomo).
Zdarzenie około godziny 18, do większego miasta (w którym mieliśmy nocleg) około 30 km. Więc od razu kierunek na miasto i w trakcie jazdy telefon do centrum alarmowego assistance z wyjaśnieniem co, jak i gdzie. Niestety, po dojechaniu do miasta - konsultant rozłożył ręce stwierdzając, że albo nikt nie odbiera telefonów, albo najwcześniejsza wizyta za 5 dni
, albo żebyśmy próbowali w szpitalu na SOR. Następnego dnia z samego rana: kolejny telefon z assistance, zgodnie z planem od rana ruszają telefoniczne poszukiwania terminu przez konsultantów, przy czym dostajemy zielone światło na refundację w przypadku, gdybyśmy sobie sami ogarnęli temat.
Po rzuceniu okiem na mapę i wyszukiwarkę, okazało się, że w promieniu 1 km od naszego noclegu jest chyba z 10 gabinetów
Po dotarciu do pierwszego (przed 10:00 rano) i sprawdzeniu opinii w googlu, zostajemy przyjęci od ręki. Po 40 minutach jest już po diagnozie i odbudowie. No i dowiadujemy się, że generalnie we wszystkich innych gabinetach procedura i czas będzie wyglądał podobnie. Żeby nie było, konsultantowi z Polski udało się ogarnąć rejestrację, bo dwa dni później hiszpańska rejestratorka zadzwoniła do mnie pytając, czy potwierdzamy umówioną wizytę
Ale morał z tej historii taki, że nie ma co polegać w 100% na Assistance/Concierge. Tylko w nagłych sytuacjach samemu szukać pomocy.

