25.07.2015 00:46:29
faajne zdjęcia, ostatnie dwa kojarzą mi się z grafikami mistrza Beksińskiego
|
tureckie szwendanie by jacky & maryla....
|
|
25.07.2015 00:46:29
faajne zdjęcia, ostatnie dwa kojarzą mi się z grafikami mistrza Beksińskiego
25.07.2015 09:15:28
Piękne formy naciekowe w tych jaskiniach.
25.07.2015 10:39:53
25.07.2015 10:45:35
(25.07.2015 00:46:29)mastika_fan napisał(a): faajne zdjęcia, ostatnie dwa kojarzą mi się z grafikami mistrza Beksińskiego szczególnie ostatnie zdjęcie wypisz wymaluj made in beksiński
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
26.07.2015 11:48:00
Jaskinia Ballica cz.4
![]() już od pierwszych minut zanurzenia się w ciemnościach jaskini widać było błyski fleszy... postanowiłem być nie gorszy - moje odczucie odrzucenia zakazu wzmogło się po zobaczeniu sporej grupki "wycieczkowiczków" prowadzonej przez zawodowego przewodnika i jeszcze w ubraniu jakby "miejscowym" - bo dobrze przygotowanym na lokalną "aurę" - wcale nie reagującego na trzaskanie aparatów podopiecznych - mało tego - wskazującego im ciekawsze ujęcia... no i na chwilkę powróciłem do swojej wybranki...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....
(25.07.2015 10:39:53)Bulgaricus napisał(a):(25.07.2015 09:15:28)nunatak2 napisał(a): Piękne formy naciekowe w tych jaskiniach. Miałam na myśli przede wszystkim draperie, ale formy krasowe wymienione przez Ciebie też robią. ![]() Oczywiście miałam na myśli "robią wrażenie"
27.07.2015 22:40:45
Jaskinia Ballica i Tokat ...
![]() no to ja się tyż ustawiam pod owym stemplem jaskiniowym... w ręce dzierżąc latarkę, udostępnioną bez dodatkowej opłaty - w ramach tiketu... a co - nie wnuki widzą, że dziadek nie musiał za słupa robić... ![]() a tych "słupów" i "stempli" tam sporo ponastawiali... ![]() ![]() wychodzimy, choć obsługa kasy czyni nam fotkę ale niezbyt udaną... lepiej już nastawić sobie z samowyzwalacza... siadając na murku wygrzanym słońcem... ( statyw miałem - a jakże ale zapomniałem wyciągnąć go z plecaka )... ruszamy... trzeba złapać nocleg... myślałem o wioskowej opcji - ale agroturystyki tam nie dostrzegliśmy... a może miejscowi gospodarze nie zauważyli szansy w tej branży ? pchamy wózek do przodu, do Tokatu... przed miastem ogromniasta reklama domu bakałarzy... ... na jednym z pierwszych skrzyżowań świetlnych dopytuję się młodzianków w stojącej obok bryczce... zaczynają wyjaśniać, ale po turecku - w końcu zapraszają nas do jazdy w ich śladzie... doprowadzają nas tuż... fajoskie chłopaki... w recepcji szybka piłka i już jesteśmy w pokoju... wychylam się przez okno i... uwieczniam Tokat by night... przebieramy się i idziemy cuś zjeść...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....
28.07.2015 12:31:36
Tokat - samotne - prawie, że - zwiedzanie ...
![]() jedna z niewielu powtórek... jeszcze wieczorem byłem zafascynowany olbrzymim a pięknym akwarium w hollu domu nauczyciela... niestety z wieczornego spaceru nie zachowały się żadne fotki... może po prostu chcieliśmy chłonąć bezpośrednio atmosferę dookoła nas ? i nie tylko dlatego, że po wyjściu z klimy oblepiło nas mokre ciepełko... rankiem maryla stwierdziła, że chce sobie pospać, więc udałem się solo na łazęgę po Tokacie... a może po prostu słoneczny poranek wyrwał mnie z łóżka ? zanocowaliśmy w domu nauczyciela - płacąc za dwójkę ze śniadaniem ( tradycyjny szwedzki - a raczej turecki - bufet - mniam - mniam ) - jedyne 90,- lira... majątek ? warto było... ![]() o qurde - ale hotel... nauczycielski ? to zatem bardzo bogata profesja... a nam drzewiej propaganda sukcesu z PRLu wmawiała taką biedotę w TR... i jeszcze ów domek bakałarzy widziany z furtki...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....
30.07.2015 09:58:14
Tokat - samotne zwiedzanie ...
![]() zamykam za sobą po cichu furtkę i wychodzę - skręcam w lewo, lekko pod górkę.... i witam pierwszego sąsiada domu nauczyciela, teraz chyba będzie można wykonać poprawkę i zmienić nazwę na dom profesora... tak - tak... bo to budynek byłego liceum a teraz lokalnego uniwersytetu... cóż, profesory byle gdzie nie mieszkają... mam na myśli naszą noclegownię... a nad głowami a jakże góra zamkowa... twierdza... będzie ją widać jeszcze nie jeden raz... ooo... jakiś ciekawy - historyczny budynek widać... trzeba będzie bliżej podejść... choć trochę rażą współczesne "modernizacje"... aaa... Tashan... trzeba będzie jeszcze bliżej... lecz wcześniej trzeba przejść na drugą stronę ulicy... jakiemuś ursusowi przepuścić miejsca... takie puchy na ulicy wieczorem tętniącej jak na Marszałkowskiej...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....
31.07.2015 09:47:34
Tokat - zwiedzanie c.d. ![]() obiekt godzien uwagi zobaczyłem jednak po drugiej strony ulicy... więc apiać zmiana chodnika... jakieś kopułki jak obserwatorium astronomicznym... planetarium rozmnożone ? szyld prawdę powiada.... no to szukam wejścia... ponoć są dwa... do części męskiej i części płci piękniejszej... zatoczywszy ( nie się ) ale dobre pół koła - dookoła łaźni... znajduję wejście ... wrota zamknięte... ale cóż zobaczyć choć trzeba, wykąpać się już nie - wcześniej korzystałem z hotelowego natrysku... owa łaźnia jako segment kompleksu Ali Pasy ( o czym będzie jeszcze ) powstała około roku 1572, więc nieźle się trzyma staruszka...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|