Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Na plażę przybyłA.. z rodziną i lokatorka z Czech. A..jest szczęśliwym posiadaczem apartamentu,którego użycza w sezonie letnim. Jest jednak tak gościnny i opiekuńczy ,że nie zostawia nigdy swoich gości bez swojego towarzystwa. Sam śpi codziennie do godziny 12 tej w salonie z kuchnią. Tam też jest jedyną lodówka w apartamencie,a A ... zamyka salon od środka na klucz..
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Wychodząc z plaży A.. stwierdza,że trzeba się znowu spotkać. Dziś impreza ma mieć miejsce u nas na tarasie. Więc znowu gonimy po zakupy. Ma być grill. Nowe odkrycie. Kupujemy kofteta ziemniaczane. Obowiązkowa rakija i inne trunki....
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
23.08.2015 10:17:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.08.2015 10:41:02 przez teresa.)
A...przychodzi z rodziną. Przynosi ze sobą Ajran zrobiony własnoręcznie. Przynosi też kilka rybek. Jest to skarpid. Bardzo dobra rybka i hit tego sezonu.Od tej pory regularnie zamawialismy go i my i dzieci. A...zawsze wozi ze sobą na plażę dużą ilość rakij w małych buteleczkach. Wypił tego sporo myślałam,że do wieczora nie przetrwa,a on jeszcze wsiadł za kierownicę i odwiozl rodzinę do apartamentu, a wieczorem pojawił się zwarty i gotowy do dalszego działania. Dla mnie to był szok..Jak okazuje się Polak potrafi.
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Moja relacja na temat A.. zaczęła się niefortunnie, ale był to wynik kolejnych dni. Ale o tym potem..
Liczba postów: 14,443
Liczba wątków: 28
Dołączył: May 2015
Reputacja:
407
Czy A jeździ pod wpływem alko? Jeżeli tak olej gościa...
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
A.. jeździ raczej po wizycie w gorzelni. Ma jednak jeszcze więcej różnych dziwnych zachowań,które mają bezpośredni wpływ na kilka kolejnych dni związanych z naszą rodziną. Więc A.. nie może zostać pominięty ...
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
23.08.2015 16:48:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.08.2015 16:52:09 przez teresa.)
Więc wieczorem wpada do nas A.. z rodziną i lokatorka. Lokatorka jest bardzo miła 65 letnią kobietą zadowolona z wszystkiego i ciesząca sie z powodu swojej pierwszej wizyty nad morzem. Układ między nią ,a A.. jest jakiś dziwny,ale.. Przy stole dowiaduje się ,że A.. Ze skrupulatnoscia aptekarza wyliczył ile u niego wypilismy. Z wizytą u niego byliśmy tylko my. Dzieci nie było. Na delfinie w barku zapłaciliśmy rachunek w knajpie i zakupy na wieczór zrobiliśmy my. Nigdy nie liczę takich rzeczy ,ale jegomość po raz kolejny wyprowadził mnie tego dnia z równowagi. Mój mąż też wygląda na dziwnie zdenerwowanego ta sytuacja,ale on nie potrafi nigdy być niegrzeczny i nikogo nigdy nie obraża. Zresztą mnie też rzadko do się zdarza,ale czasem są tacy ludzie z którymi nie da się w inny sposób dogadać.
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Wieczorem poznajemy całe zycieA.. Według jego teori jest bardzo schorowany. Na nodze nosi stabilizator. Okazujemy się imbecylami medycznymi. Według naszej wiedzy A.. nie powinien pić alkoholu. Poznajemy też nowe teorie medyczne. Czasem dobrze się ogrzać przy tak rozległej wiedzy na każdy temat. W między czasie A.. robi wizytacje naszej lodówki i kuchni. To wszystko w trosce o nas ,żebyśmy nie meczyli się obsługujący wszystkich. Po kilku minutach A.. wie gdzie stoi Rakija i gdzie jest lód w lodówce. Córka A.. przebiera w winach,bo to akurat jej nie pasuje iczekaja na kolację.
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
Ty to masz cierpliwość, za próg jak we Flinstonach
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Mój mąż wkurzony na maksa,ani nie myśli o rozpaleniu grila. Za to A.. staje na wysokości zadania,bo dziś mało zjadł,a nie lubi wydawać w restauracjach ,no po co. Zresztą oglądając nasze zakupy stwierdził,że takie fajne rzeczy tu mamy... W jednej chwili rozpala grila podlewajac go paliwem do motorówki naszego sąsiada. Z apartamentu wypada mój syn i mówi Mamo ty widziałaś ,co robi Pan A??? Jesteśmy w szoku. Mój mąż mówi,że takiego grila to nikt jadł nie będzie. Postanawia on zająć się tym tematem.A..twierdzi,że szkoda wyrzucać węgiel jak tak ładnie się pali...