Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pasje i zainteresowania (oprócz BG ofc)
#1
Piszcie Panie i Panowie co Was jeszcze w życiu interesuje poza pracą i Bułgarią.
Między tym, co słuszne, a tym, co błędne, rozciąga się wielka przestrzeń. Tam się spotkamy.

https://www.facebook.com/bulgaric
Odpowiedz
#2
Poza oczywistą pasją rozciągającą się na południe od Suboticy, na pewno gra w Darts, godzinami mogę stać przed tarczą i rzucać. Trzy razy z rzędu potrójna dwudziestka łazi za mną wszędzie, zawsze noszę ze sobą lotki, na wypadek jakby gdzieś się trafiła tarcza i można by zagrać. Pierwszy tydzień każdego roku (od bodaj pięciu lat) mija pod znakiem wypowiadanych przez moją lepszą połowę słów "jak ty to możesz oglądać" - mistrzostwa świata trwają dokładnie siedem dni Smile. Magiczna dziewiąta lotka jest moim prawdopodobnie nieosiągalnym marzeniem. Dziewiąta lotka - czyli rozegranie turniejowego dystansu - zejście z 501 punktów do zera dziewięcioma rzutami (najmniejsza możliwa ilość) i zakończenie wartością podwójną - double out. Lotki 18 gramów, na razie tak zwane softip (czyli groty plastikowe), na lotki steel (metalowe końcówki) też przyjdzie pora, po prostu łatwiej jest znaleźć miejsce do grania softami. I kolejne rzuty, kolejne niepowodzenia, koncentracja, i jest sześćdziesiątka, potem kolejna, wpada 180 w jednej kolejce i jest euforia. Potem kapota, trzy jedynki z rzędu i jest wnerw, że jak to? Przecież w poprzedniej kolejce tak dobrze rzucałem, do cholery. Po następnej godzinie gry kolejna dekoncentracja, lotki latają jak porąbane po całej tablicy. I myślę, że czas kończyć na dzisiaj, jeszcze tylko jedna gra, i bum wysokie wartości wchodzą jak złoto, no to jeszcze raz i jeszcze raz od nowa. Aż ledwie mam siłę przyjąć odpowiednią pozycję, zachować balans ciała, wypuścić lotkę w odpowiednim momencie. Z klubu do domu, w głowie ten wąski wycinek tarczy opatrzony wartością 20, w domu patrzę na swoją tarczę, ale tu nie raczej nie rzucam, nie ma klimatu. Tarcza wisi, bo wisi. Uwielbiam tę grę Smile
Odpowiedz
#3
obstawiam, że z tymi plastikowymi końcówkami do lotek masz podobnie, jak ja z kostkami do gitary. są absolutnie wszędzie. możesz w ciemno obstawiać, że z ciucha, co jest aktualnie w użyciu takową z którejś kieszeni wyciągnę. bierze się to głównie z tego, że małe to to i sztukę znikania opanowało do perfekcji i dlatego lepiej jest mieć pod ręką kilka, bo jak akurat będzie potrzebna, to się okaże, że jej zapewne nie posiadasz Tongue ostatnio je policzyłem ile mi się tego wszystkich kieszeniach i plecakach wala to wyszło gdzieś pod 80 Wink
Odpowiedz
#4
Dokładnie tak, są absolutnie wszędzie, plus pudełko z żelaznym zapasem w plecaku, zawsze uzupełnianym, jak stan spada poniżej dziesięciu sztuk. Do tego dwa zapasowe komplety piórek, jakby się zniszczyły w czasie gry. Przecież jak się jedno zepsuje, trzeba wymienić komplet, bo nie będą latały z taką samą aerodynamiką Smile
Odpowiedz
#5
no coś jak struny we wieśle. nigdy po jednej. kompletem. zawsze. bo nie brzmi. jedną to co najwyżej można na koncercie na szybko zmienić, jak nie masz zapasowej gitary, żeby go dograć do końca Wink
Odpowiedz
#6
hehe van Gerwen ostatnio dobry final z Thornton'em w WGP Smile
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Odpowiedz
#7
Co do wiosła, to u mnie stoi tuż obok mnie Bass gitara Peavey T-40 zdropowana do tuning G. /Nawet nisko buczy/ Wzmak SWR
A u syneczka to dwa wiosełka 6-stki! VIG Cobra-taki "czarny gnój" w tuning C, a drugie wiosełko to stary vintage Japończyk Aria CS-250 ProII. Zdropowany do tuning G + grzejnik lampowy Laney AOR 50. No jak widać szatan to u nas często gości! Zatem zdrowie Jego Czortowskiej mości! Lubię muzę graną głośno i ciężko! Sound powinien miażdżyć dupsko! Full max gain mile widziany na preampie!
Lubię fotografię analogową! -Ciemnia! Miałem Pentax 645! Jeszcze zostały mi ze 2 street fociaki na błonkę światłoczułą! Cyfra to Canon 5D.
Lubię rozległe przestrzenie Wink i lubię język Rosyjski.
Ostatnio spodobało mi się rozciąganie ekspanderów.
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz
#8
Wawo, a na czym leciało? Czasem na jakimś sportclubie można trafić, ale poza MS to wolę jednak stanąć przed tarczą, niż usiąść przed TV Big Grin
Odpowiedz
#9
jezusmaryjan... arka... drop G na zwykłej menzurze? toż to brzmi jak układ pokarmowy w ostatniej fazie pracy Big Grin co wy tam do tych wioseł pakujecie? kable energetyczne na 15kV? Big Grin ty to jeszcze pół  biedy, bo zapakujesz sobie od 5ki 135 albo lepiej, ale junior to chyba to G dropuje na 74 najmarniej Tongue na cieńszej to można przecież pranie wieszać Big Grin
Odpowiedz
#10
yyy, możecie po polsku? Big Grin
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości