Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Żeglarstwo
#41
Orlin kusi, jak zwykle.
Taki rejs z Bułgarii na Kanary byłby jak znalazł, ale jak to zorganizować logistycznie???
Samoloty do Bułgarii w maju nie bardzo chcą latać za rozsądne pieniądze, samochodu nie ma jak odebrać po rejsie, no i sam rejs to jednak wyzwanie. I nie problemem jest nawet morze dla przygotowanego jachtu i załogi ale CZAS!!! A czasu w maju za dużo nie ma. Sam "przelot" do Malagi czy Gibraltaru zajmie ponad tydzień.
Orlinie, wiem że Twoje zaproszenie nie było rzucone na wiatr, ale chyba skazani będziemy na Chorwację albo na Kira, jeżeli przygotuje chociaż trochę jedną z łódek.
Ja namawiam chłopaków na rejs na północ Morza Czarnego. Jak daleko można by popłynąć??? Ukraina, czy lepiej nie ryzykować odprawy???
Bo w sumie nie jest daleko, teren i zwyczaje znamy, wpadamy do Metro po drobne zakupy i w drogę....
Pozdrawiam, Hary.
Odpowiedz
#42
Harry szybki jesteś, lubię to

nie no na Kanary to dla mnie za wcześnie, Morze Czarne brzmi lepiej
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#43
To że w pracy nie mam teraz czasu, to nie znaczy, że nie mogę na minutkę zajrzeć na forum!!!
Kanary, to już nie zabawa. Przeloty przez pełne morze, niezależnie właściwie od pogody potrafią nauczyć pokory i dać wycisk doświadczonym.
No i załoga nie może być zielona, bo w sytuacjach kryzysowych nie ma po prostu czasu tłumaczyć innym co mają robić i jak. A ktoś kto nie potrafi pomóc będzie niestety przeszkadzał. No i ludzie raczej już "dotarci" do siebie.
Co innego Bułgaria.
Dojazd i powrót wszyscy (forumowicze) znamy doskonale. Gdzie zrobić zaopatrzenie też. Codziennie można pływać mając brzeg w polu widzenia. Można się oswoić z wodą, z łódką, zacieśnić "stosunki" no i sporo się jednak nauczyć. Przy ekstremalnie złej pogodzie można zawinąć gdzieś do portu i przeczekać w knajpie. Nie trzeba płacić kaucji i na pokładzie jest ktoś, kto łódkę zna doskonale, wie na co można sobie pozwolić i nie bierze za to dodatkowej kasy!
Nie zainteresowani żeglowaniem w przyszłości mogą mieć fajne, trochę inne wakacje. Zobaczą praktycznie całe wybrzeże i będą wożeni w dość wygodnych warunkach.
Kto załapie bakcyla i ma ochotę - nauczy się dużo.
Takie opływanie bardzo pomoże w ewentualnych przyszłych kursach żeglarskich. No i wypływane godziny niezbędne są do stopni żeglarskich. Właściwie na sternika, bo na żeglarza można iść z marszu, po kursie, ale zdobyta wiedza na pewno się przyda.
Pozdrawiam, Hary.
Odpowiedz
#44
No, no...
Piszcie dalej.
Ja miałem narobionego smaku na Adriatyk katamaranem w kwietniu, niestety wyjazd się posypał a apetyt został.
Nie wiem czy dałbym radę się wyrwać, urlopy, kasa, itp. banalne sprawy. Ale zainteresowany jestem. Smile

Pzdr
Marek
Odpowiedz
#45
Apetyt jest najważniejszy. I ciekawość świata też.
Chorwacja jest super, ale przewidywalna i odkryta do bólu. I już mocno droga.
A znacie kogoś kto żeglował po Morzu Czarnym???
Nie ukrywam,  że jednym z atutów pierwszego rejsu był koszt całej wyprawy. Bus wynajęty pod Krakowem na 8 dużych chłopa, paliwo, winietki, czarter jachtu, jedzenie i picie (4 duże wózki w Metro), najdroższa chyba w okolicy marina Atakoj  w Stambule, sute kolacyjki w knajpach w Bułgarii, paliwo do silnika i nie byliśmy w stanie wydać 2000 pln na głowę. Za wszystko!!!
W Primosten, w marinie, za małe piwo 0,25l płaciłem 17 miejscowych futrzaków. Może nie majątek, ale dyskomfort jednak był. Port w Maslenicy  zawalisty, impreza nocna  najlepsza chyba na świecie, ale jak rano zobaczyliśmy rachunek, to z butów nas wyrwało.
Czy staram się udowodnić, że Bułgaria jest lepsza od Chorawcjii???
Nie, jest po prostu inna.
Taka może przaśno-buraczana, ale taka nasza, i jednak od strony morza zupełnie nie odkryta. To się kiedyś zmieni, ale kto pozna taką Bułgarię, ten wygrał.
Pozdrawiam, Hary.
Odpowiedz
#46
Temat coś podupadł. Harry????

[Obrazek: 12119898_1179548505392805_143604298005063146_o.jpg]
Odpowiedz
#47
Orlinie
wiesz, że byłem mocno związany z forum. Właśnie dzięki niemu poznaliśmy się przecież.
Ale coś piszesz, starasz się wklejać fotki, nie zawsze wychodzi, przyjaciele z forum pomagają, coś się dzieje, jest super.
I nagle na priva w ramach "masowej korespondencji informacyjnej" dostajesz opier..l   od administracji za "notoryczne łamanie regulaminu forum".
To schodzi z Ciebie całe powietrze. I temat podupada.
Zaglądam tu codziennie, ale piszę raczej mało. I Dżekowi jeszcze raz dziękuję za bezinteresowną pomoc. To właściwie dzięki jego pomocy ten wątek zaistniał.
No i  Orlinowi odmówić nie można. Jak on się siebie nie wstydzi to ja też nie.

[Obrazek: 4640113_DSCF4475.jpg]

To już połowa marca a my nie mamy zaklepanego żadnego czarteru na wiosnę. Szok!
Jak dla mnie Bułgaria na północ byłaby ok, ale Kiro chyba zapuścił Bavarię ciutkę za mocno.
Orlinie wiesz cokolwiek co u Kira??? Robi coś z Bavarką? A może Oceanis wyszykowany?
Bo beż niego dalszej części też nie będzie.
Pozdrawiam, Hary.
Odpowiedz
#48
Hary , nagrywałesz jakiesz filmiki - wrzucaj je tu. Forumowiczom napewno sie spodobają - Bułgaria od strony morza.
Ja niestety nie mam żadnych bo nigdy nie nagrywałem
Co do Kiro , ja go nie widziałem może z rok . .Bavaria stoi na zewnątrz od jesieni w Pomorie ale czy coś będzie z nia robił to nie wiem . Oceanis jest w Sozopolu na wodzie. Ja w tym roku wogóle nie spuszczam łódki bo nie będę miał czasu sie wysikać. Więc zadzwoń do Kira sie zapytaj o łódkę w maju napewno tu będzie do Grecji płynie dopiero pod koniec czerwca . W zeszłym roku był tam bavaria a taki znajomy woził ludzi Oceanisem latem
Odpowiedz
#49
no Panowie do roboty i skrobać relacje, zdjęcia , videło itd
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#50
Budzisz sie rano a tu niespodzianka, piesz kawe z widokiem na maszty najwiekszego żaglowca świata Royal Clipper , czywiście w Burgas Smile

[Obrazek: DSCF1150.jpg]
Oto on pod żaglami
[Obrazek: 1463739873-11.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości